Maja Chwalińska wygrała WTA 1000 w Wuhan i awansuje na 11. miejsce w rankingu
·3 min czytania
Maja Chwalińska wygrała w niedzielę 18 października finał WTA 1000 w Wuhan z Sonay Kartal 2:6, 6:4, 6:2. To jej pierwszy tytuł tej rangi, a w rankingu WTA przesunie się z 22. na 11. miejsce.
Najważniejsze w 30 sekund
- Chwalińska pokonała w finale w Wuhan Sonay Kartal 2:6, 6:4, 6:2 i zdobyła pierwszy w karierze tytuł rangi WTA 1000.
- W rankingu WTA awansuje z 22. na 11. miejsce; ma 3031 pkt, do Igi Świątek (9.) traci 1358 pkt.
- Według Przeglądu Sportowego do Roland Garros 2027 będzie bronić 378 pkt, czyli najmniej z zawodniczek z miejsc 8–14.
Pierwszy tytuł rangi WTA 1000
Maja Chwalińska wygrała w niedzielę 18 października turniej WTA 1000 w Wuhan. W finale pokonała Brytyjkę Sonay Kartal 2:6, 6:4, 6:2, odwracając losy meczu po przegranym pierwszym secie.
Dawid Celt, który komentował spotkanie w programie na kanale Break Point, wskazał przełomowy moment. Jak mówił, wtedy „Maja zameldowała się w tym spotkaniu” i zaczęła stawiać rywalce większy opór. Według Interii Sport ekspert zwrócił uwagę na kluczowe fragmenty finału.
The Telegraph, jak podaje Przegląd Sportowy, porównał taktykę Polki do tej, którą przed laty z sukcesami stosował Andy Murray. Brytyjski dziennik opisał jej grę jako przebiegłą.
Zobacz: Chwalińska pokonała Świątek i zagra w finale WTA 1000 w Wuhan z Sonay Kartal
Skok w rankingu i liczby
Przed turniejem Chwalińska była 22. w rankingu WTA. Jak podaje Przegląd Sportowy, po finale było pewne, że w najnowszej aktualizacji znajdzie się na 11. miejscu z dorobkiem 3031 pkt.
Zestawienie miejsc 8–14 wygląda według tego źródła tak: Linda Noskova 4678 pkt, Iga Świątek 4389, Marta Kostiuk 3920, Chwalińska 3031, Iva Jovic 2931, Diana Sznajder 2663 i Belinda Bencic 2662. Strata Polki do Kostiuk to 889 pkt, do Świątek 1358 pkt, a do Noskovej 1648 pkt.
Przegląd Sportowy zwraca uwagę na punkty do obrony do przyszłorocznego Roland Garros, czyli do maja 2027 roku. Chwalińska ma ich 378, Noskova 1488, Świątek 1783, Kostiuk 1715, Jovic 1346, Sznajder 1088, a Bencic 1872. Dla Świątek to drugi najwyższy wynik w tej grupie.
Szanse na TOP 10
Według Przeglądu Sportowego Chwalińska ma szansę zapewnić sobie miejsce w pierwszej dziesiątce w najbliższych miesiącach. Autor tekstu wskazuje, że nawet gdyby żadna z rywalek nie obroniła punktów, Polka wyprzedziłaby Kostiuk i Świątek i byłaby dziewiąta, choć nazywa to scenariuszem nierealnym.
Wiele zależy od jej startów na początku sezonu. Sprawdzianem będzie Australian Open, gdzie do zdobycia jest 2000 pkt. Przegląd Sportowy dopuszcza zarówno dwie Polki w czołowej dziesiątce, jak i zmianę na czele polskiego tenisa, zaznacza jednak, że nic nie jest przesądzone.
Droga do finału
W czwartek i piątek Chwalińska zaczęła zbliżać się do finału. W ćwierćfinale pokonała Marię Sakkari i po raz pierwszy w karierze dotarła do półfinału imprezy tej rangi. W sobotę 17 października wygrała z Igą Świątek 7:5, 6:1.
Kartal, w rankingu WTA 170., w drugim półfinale pokonała Jelenę Ostapenko 7:6(9), 7:6(5). Łotyszka prowadziła w obu setach 4:1.
Statystyki sezonu i komentarze
Interia Sport podaje, że Wuhan był ostatnim z dziesięciu turniejów rangi 1000 w sezonie. Wygrało w nich dziewięć różnych zawodniczek, a powtórzyła się tylko Aryna Sabalenka, która triumfowała w Indian Wells i Miami. Chwalińska jest jedną z czterech tenisistek, które w ostatnich 10 miesiącach zdobyły pierwszy tytuł tej rangi, obok Kostiuk, Muchovej i Zheng. Polska ma w tym sezonie dwa tytuły, bo wcześniej w Toronto wygrała Świątek.
Mateusz Borek powiedział w Kanale Sportowym, że Chwalińska to „świetna, skromna dziewczyna”, która sprytem, talentem i inteligencją nadrabia warunki fizyczne. SportoweFakty przypominają, że w 2021 roku tenisistka poinformowała o depresji i zrobiła przerwę w karierze, a w tym sezonie dotarła do finału Roland Garros.
W poniedziałek Chwalińska pokazała w mediach społecznościowych zdjęcie ze sklepu LEGO, opisując je jako „mój rodzaj świętowania”, jak podaje Przegląd Sportowy. Do końca sezonu zostały trzy tygodnie regularnych turniejów, a potem odbędzie się WTA Finals.
Dlaczego to ważne?
Sukces Chwalińskiej zmienia układ sił wśród polskich tenisistek w rankingu WTA. Według wyliczeń Przeglądu Sportowego ma ona szansę na awans do czołowej dziesiątki, ale nic nie jest przesądzone. Na wynik wpłyną występy w kolejnych turniejach, w tym Australian Open, oraz liczba punktów bronionych przez rywalki.
Jak oceniasz ten artykuł?
Bądź pierwszą osobą, która oceni ten artykuł
Komentarze (0)
Nikt jeszcze nie skomentował. Napisz pierwszy komentarz.
Źródła (8)Tekst opracowany przez redakcję Na Globie z pomocą sztucznej inteligencji na podstawie doniesień: Przegląd Sportowy, SportoweFakty, Interia Sport, WP.RozwińZwiń
- Przegląd SportowyWstrząs w WTA. Ogromna szansa Mai Chwalińskiej. Świat już patrzy
- Przegląd Sportowy"Przebiegła" Maja Chwalińska. "The Telegraph" porównuje Polkę do legendy
- SportoweFaktyBorek z uznaniem o Chwalińskiej. Porównał ją do Messiego
- Przegląd SportowyMaja Chwalińska i pochwała wytrwałości. Słowa z Gliwic tłumaczą jej fenomen
- Interia SportChwalińska zamknęła listę, wielkie nazwiska. Powtórka tylko u Sabalenki
- Przegląd Sportowy"Mój rodzaj świętowania". Maja Chwalińska pokazała nowe zdjęcie
- WPOstrzeżenia przed "drugą Jałtą", wielki awans Chwalińskiej [SKRÓT PORANKA]
- Interia SportDawid Celt widział, co działo się w meczu Chwalińskiej. Przełomowy moment
Data publikacji: poniedziałek, 19 października 2026, 12:10
Widzisz błąd w tekście? Zgłoś błąd
Obserwuj Na Globie na FacebookuNajważniejsze wiadomości dnia prosto w Twoim kanaleObserwuj
