Na Globie

Alarmy na Litwie i Łotwie: znaleziono prawdopodobne szczątki drona, Wilno wskazuje na Polskę

Redakcja Na GlobieOceńSkomentuj

·3 min czytania

f

W niedzielę 18 października rano Litwa wydała czerwony alert dla regionów północnych, a Łotwa alert żółty z powodu niezidentyfikowanego obiektu. Na Litwie znaleziono prawdopodobne szczątki drona, który według litewskich władz mógł nadlecieć z Polski; polski rzecznik MON temu zaprzecza.

Najważniejsze w 30 sekund

  • Alarmy na Litwie i Łotwie trwały ok. 30 minut; poderwano myśliwce NATO, na pewien czas zamknięto lotnisko w Kownie.
  • Pod wsią Jodańce na Litwie znaleziono prawdopodobnie szczątki drona; litewski minister mówi o wlocie z Polski.
  • Rzecznik MON Janusz Sejmej: nic nie wskazuje, by dron wleciał z Polski na Litwę. Premier Litwy zwołuje na poniedziałek komisję.
Gmach Ministerstwa Obrony Narodowej w Warszawie przy al. Niepodległości
Adrian Grycuk
Ministerstwo Obrony Narodowej al. Niepodległości. Fot. Adrian Grycuk / Wikimedia Commons, licencja CC BY-SA 3.0 pl

Alarmy w dwóch krajach bałtyckich

W niedzielę rano na Litwie i Łotwie ogłoszono alerty z powodu możliwego zagrożenia z powietrza. Jak podaje WP, pierwsze ostrzeżenia na Litwie wydano o godzinie 6:00 czasu polskiego dla okręgu kowieńskiego. W ciągu kilkunastu minut objęły one także okręgi szawelski i poniewieski, a poziom zagrożenia podniesiono do czerwonego.

Łotwa wydała alert żółty. Według Bankiera dotyczył on dwóch regionów, natomiast Wprost i WP piszą o trzech: Bauska, Aizkraukle i Ogre. Mieszkańcy otrzymali powiadomienia na telefony, a WP opisuje je jako pomarańczowe i wzywające do schronienia się w budynkach. Poderwano myśliwce w ramach misji NATO.

Zobacz: Rumuńskie F-16 zestrzeliły dwa drony nad wodami terytorialnymi na Morzu Czarnym

Odwołanie alertów i skutki dla lotnisk

Alarmy na Litwie odwoływano etapami między 6:51 a 7:11 czasu polskiego, a na Łotwie wojsko ogłosiło koniec zagrożenia o 7:15, jak podaje WP. W obu krajach alerty trwały około 30 minut.

Według Bankiera lotnisko w Kownie było tymczasowo zamknięte. WP dodaje, że wstrzymano starty i lądowania w Kownie i Szawlach, a po niespełna godzinie operacje wznowiono. Łotewskie wojsko poinformowało, że myśliwce nie zestrzeliły obiektu, a wcześniej szukały miejsca bez chmur, by go zidentyfikować wzrokowo.

Szczątki pod Jodańcami

Narodowe Centrum Zarządzania Kryzysowego poinformowało, że w pobliżu wsi Jodańce, w rejonie poswolskim w północnej Litwie, znaleziono najprawdopodobniej szczątki drona. Według Bankiera miejscowość leży ok. 10 km od granicy z Łotwą. Szef centrum Vilmantas Vitkauskas powiedział w radiu LRT, że to „małe szczątki”, rozrzucone na dużym obszarze, a poszukiwań nie da się prowadzić z powietrza z powodu mgły. Teren w promieniu 5 km odgrodzono.

Nie wiadomo, czy dron miał ładunek wybuchowy. Jak przekazał Wprost, łotewskie służby dopuszczają, że obiekt mógł eksplodować samoczynnie.

Sprzeczne stanowiska w sprawie Polski

Według nieoficjalnych informacji Reutera, opartych na danych litewskiego wojska, dron mógł wlecieć na Litwę z terytorium Polski. Minister obrony Robertas Kaunas powiedział na konferencji, że obiekt wszedł w litewską przestrzeń powietrzną z Polski, i poprosił polskiego ministra obrony o pomoc we wspólnym zbadaniu incydentu.

Rzecznik MON Janusz Sejmej powiedział wcześniej dziennikarzowi RMF FM, że nic nie wskazuje, by z Polski na Litwę wleciał jakikolwiek dron. Premier Litwy Mindaugas Sinkevičius ocenił, że mogło dojść do sabotażu.

Co dalej

Premier Litwy zapowiedział na poniedziałek posiedzenie Komisji Bezpieczeństwa Narodowego. Ma ustalić, skąd wziął się dron i gdzie wykryły go radary, a także rozważyć dodatkowe uprawnienia służb do neutralizacji dronów. Istotne będą też wnioski z badania wraku.

Według WP to kolejny taki incydent w regionie: na początku października szukano niezidentyfikowanego obiektu w okolicach Wilna, a w połowie września myśliwce NATO zniszczyły drona naruszającego litewską przestrzeń.

Dlaczego to ważne?

Sprawa dotyczy bezpieczeństwa przestrzeni powietrznej państw NATO w regionie i może wywołać wymianę ustaleń między Wilnem a Warszawą. Litewski minister obrony poprosił polskiego odpowiednika o wspólne zbadanie incydentu, a strony przedstawiają na razie odmienne oceny. Na wyniki analizy wraku i danych radarowych trzeba jeszcze poczekać.

Jak oceniasz ten artykuł?

Bądź pierwszą osobą, która oceni ten artykuł

Komentarze (0)

0/1500

Nikt jeszcze nie skomentował. Napisz pierwszy komentarz.

Źródła (4)Tekst opracowany przez redakcję Na Globie z pomocą sztucznej inteligencji na podstawie doniesień: Bankier, Wprost, WP, RMF24.Rozwiń

Data publikacji: niedziela, 18 października 2026, 11:01

Widzisz błąd w tekście? Zgłoś błąd

Obserwuj Na Globie na FacebookuNajważniejsze wiadomości dnia prosto w Twoim kanale

Redakcja Na Globie

Wiadomości z Polski i ze świata

Zobacz wszystkie artykuły

Zobacz również