Na Globie

Atak na konwój dyplomatów w Tajbie, wśród nich Polacy. Za atakiem mogli stać osadnicy

Redakcja Na GlobieOceńSkomentuj

·3 min czytania

f

W sobotę 17 października na okupowanym Zachodnim Brzegu doszło do ataku na konwój z dyplomatami z Polski, Francji i Belgii. Według wstępnych informacji polskiego MSZ mogą za nim stać izraelscy osadnicy; resort podał, że polskim dyplomatom nic się nie stało, i zażądał od Izraela wyjaśnień.

Najważniejsze w 30 sekund

  • W Tajbie koło Ramallah napadnięto konwój dyplomatów z Polski, Francji i Belgii; wybito szybę w aucie belgijskiego konsulatu. Sprawcy nie są oficjalnie ustaleni.
  • Rzecznik MSZ Maciej Wewiór: za atak mogą odpowiadać osadnicy, polskim dyplomatom nic się nie stało; Polska oczekuje od Izraela pilnych wyjaśnień.
  • Izraelska policja wszczęła dochodzenie w celu ustalenia sprawców, a armia potępiła atak, zaznaczając, że wizyta nie była z nią uzgodniona.
Plantacja palm daktylowych na pustynnym terenie, kojarząca się z Bliskim Wschodem, np. doliną Jordanu.
Levi Meir Clancy
Zdjęcie ilustracyjne. Fot. Levi Meir Clancy / Unsplash

Co się stało w Tajbie

W sobotę 17 października w miejscowości Tajba koło Ramallah na okupowanym Zachodnim Brzegu doszło do ataku na delegację dyplomatyczną. W konwoju byli przedstawiciele Polski, Francji i Belgii, którzy przyjechali w związku ze zbiorami oliwek. WP zwraca uwagę, że podczas tej corocznej aktywności obserwatorzy towarzyszą palestyńskim rolnikom.

Jak podaje portal Al-Dżazira, powołując się na izraelskie Radio Wojskowe, siedmiu zamaskowanych osadników przyjechało na quadach, otoczyło samochody dyplomatów i zażądało okazania dokumentów tożsamości. Następnie wybito szybę w pojeździe należącym do belgijskiego konsulatu. Według Bankiera napastnicy mieli też rzucać kamieniami w auta; to ustalenie przytacza tam wpis NEXTA Polska powołujący się na Clash Report. Tożsamość sprawców ma dopiero ustalić izraelska policja.

Zobacz: Sikorski: Nikodem Rachoń był kandydatem numer jeden prezydenta na ambasadora w USA

Nagrania i poszkodowani

W mediach społecznościowych opublikowano nagrania z zajścia. Na jednym z nich widać członka delegacji leżącego na ziemi. Burmistrz Tajby, cytowany przez Al-Dżazirę, przekazał, że wśród zaatakowanych był także francuski konsul.

Informacje o przebiegu zdarzenia mają na razie charakter wstępny i opierają się głównie na przekazach izraelskich i arabskich mediów oraz komunikacie polskiego MSZ.

Stanowisko polskiego MSZ

Rzecznik MSZ Maciej Wewiór napisał na platformie X, że potwierdza atak na konwój z przedstawicielami korpusu dyplomatycznego, w tym polskimi dyplomatami. Według wstępnych informacji za atak mogą odpowiadać izraelscy osadnicy. Polskim dyplomatom nic się nie stało, a dane resortu nie wskazują, by byli bezpośrednim celem napastników.

Rzecznik napisał też: „Wyrażamy głębokie oburzenie i stanowczo potępiamy to zdarzenie”. Dodał, że ataki na przedstawicieli korpusu dyplomatycznego są absolutnie niedopuszczalne. MSZ oczekuje od władz Izraela pilnych i szczegółowych wyjaśnień, ustalenia sprawców i pociągnięcia ich do odpowiedzialności oraz skutecznych działań, które zapobiegną podobnym incydentom. Resort zapewnił, że pozostaje w kontakcie z partnerami.

Reakcja izraelskich służb i tło

Izraelska policja poinformowała o wszczęciu dochodzenia w celu ustalenia tożsamości sprawców, jak podał Times of Israel. Powiadomiono też izraelskie ministerstwo spraw zagranicznych, aby pomogło skontaktować się z poszkodowanymi i zebrać zeznania. Izraelska armia potępiła atak, zastrzegając, że wizyta nie została z nią wcześniej uzgodniona. Zapowiedziała zbadanie okoliczności zdarzenia.

Do ataku doszło dzień po innym incydencie, w którym według doniesień około 80 żydowskich osadników, w tym wielu zamaskowanych, zaatakowało Palestyńczyków zbierających oliwki. Ucierpiała wtedy amerykańska fotoreporterka „Washington Post” Heidi Levine. Według jej córki doznała złamania żebra i kilku kręgów oraz poważnych obrażeń dłoni, a w sobotę przechodziła operację niemal oderwanego palca.

Według danych ONZ do połowy września 2026 roku odnotowano ponad 1600 ataków na Palestyńczyków i ich mienie. Liczba incydentów miała wzrosnąć w tygodniach poprzedzających izraelskie wybory parlamentarne zaplanowane na 27 października. Mieszkańcy i organizacje praw człowieka zarzucają izraelskim władzom bezczynność wobec sprawców.

Dlaczego to ważne?

W zdarzeniu uczestniczyli polscy dyplomaci, a polskie MSZ oficjalnie zażądało od Izraela wyjaśnień i ustalenia sprawców. Materiały nie pozwalają ocenić, jakie będą dalsze skutki dyplomatyczne. Czekamy na wyniki izraelskiego dochodzenia i odpowiedź władz tego kraju.

Jak oceniasz ten artykuł?

Bądź pierwszą osobą, która oceni ten artykuł

Komentarze (0)

0/1500

Nikt jeszcze nie skomentował. Napisz pierwszy komentarz.

Źródła (6)Tekst opracowany przez redakcję Na Globie z pomocą sztucznej inteligencji na podstawie doniesień: Bankier, RMF24, WP, TVN24, Interia, Onet.Rozwiń

Data publikacji: sobota, 17 października 2026, 20:00

Widzisz błąd w tekście? Zgłoś błąd

Obserwuj Na Globie na FacebookuNajważniejsze wiadomości dnia prosto w Twoim kanale

Redakcja Na Globie

Wiadomości z Polski i ze świata

Zobacz wszystkie artykuły

Zobacz również