Alert RCB na Lubelszczyźnie po rosyjskim ataku na Ukrainę, wojsko sprawdza obiekt pod Lublinem
·2 min czytania
W niedzielę 18 października 2026 rano mieszkańcy województwa lubelskiego dostali alert RCB w związku z rosyjskim atakiem na Ukrainę, a w polskiej przestrzeni powietrznej operowało lotnictwo. Po około 25 minutach Rządowe Centrum Bezpieczeństwa poinformowało o braku zagrożenia.
Najważniejsze w 30 sekund
- RCB wysłało alert do mieszkańców woj. lubelskiego o godz. 6.29, a o 6.53 przekazało, że zagrożenia dla Polski nie ma.
- Według Onetu rosyjskie drony wykryto nad obwodem wołyńskim, najbliżej w Maniewiczach, ok. 107 km od granicy z Polską.
- Wojsko sprawdza okolice Lublina po wykryciu niezidentyfikowanego obiektu; naruszenia polskiej przestrzeni nie potwierdzono.
Alert i odwołanie zagrożenia
W niedzielę 18 października 2026 rano Rządowe Centrum Bezpieczeństwa rozesłało alert do mieszkańców województwa lubelskiego. Jak podaje Onet, wiadomość wysłano o godz. 6.29. Ostrzegała przed trwającym rosyjskim atakiem powietrznym w Ukrainie i informowała, że sytuacja jest monitorowana, a w przestrzeni RP operuje polskie lotnictwo.
Według Onetu o godz. 6.53 pojawił się kolejny komunikat: zakończył się atak powietrzny na Ukrainę i nie ma zagrożenia na terenie Polski. Informację o odwołaniu alertu podały też TVN24 i Interia. Interia przekazała, że RCB komunikowało to przed godziną 8.
Drony nad Wołyniem
Onet wyjaśnia, że powodem alertu była obecność rosyjskich dronów nad obwodem wołyńskim w zachodniej Ukrainie, który leży przy granicy z Polską. Jeden z bezzałogowców wykryto w miejscowości Maniewicze, około 107 km od granicy polsko-ukraińskiej.
Interia wymienia powiaty, do których dotarł alert: puławski, opolski, lubelski, kraśnicki, janowski, włodawski, łęczyński, świdnicki, chełmski, krasnostawski, hrubieszowski, zamojski, tomaszowski, biłgorajski, łukowski, bialski, rycki, radzyński, parczewski i lubartowski, a także miasta Lublin, Chełm, Zamość i Biała Podlaska.
Niezidentyfikowany obiekt pod Lublinem
Jak relacjonuje Interia, niedługo przed alertem Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało o podejrzeniu naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej przez niezidentyfikowany obiekt. Podjęto działania weryfikacyjne. Na południe od Lublina skierowano Naziemny Zespół Poszukiwawczo-Ratowniczy z Wojsk Obrony Terytorialnej, który szuka ewentualnego miejsca upadku obiektu. Uczestniczą w tym także policja i Żandarmeria Wojskowa.
Czynności mają pozwolić zweryfikować zarejestrowany sygnał radiolokacyjny i zgłoszenia okolicznych mieszkańców. Chodzi o ustalenie charakteru obiektu albo potwierdzenie, że sygnał mógł wynikać ze zjawisk lub anomalii meteorologicznych. Wojsko przekazało, że na obecnym etapie nie potwierdzono naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej, i zapewniło o bieżącym monitorowaniu sytuacji.
Co dalej
To wstępne informacje. Poszukiwania w okolicach Lublina trwają, a materiały źródłowe nie podają wyników ani tego, czym był wykryty obiekt. Wojsko zapowiedziało dalsze monitorowanie sytuacji.
Dlaczego to ważne?
Alerty RCB dotyczyły mieszkańców wschodniej Polski, w tym 24 jednostek woj. lubelskiego wymienionych przez Interię: 20 powiatów i 4 miast. Sprawa pokazuje, jak reaguje system ostrzegania, gdy w pobliżu granicy trwa rosyjski atak. Wciąż czekamy na ustalenia wojska co do charakteru obiektu wykrytego w okolicach Lublina.
Jak oceniasz ten artykuł?
Bądź pierwszą osobą, która oceni ten artykuł
Komentarze (0)
Nikt jeszcze nie skomentował. Napisz pierwszy komentarz.
Źródła (3)Tekst opracowany przez redakcję Na Globie z pomocą sztucznej inteligencji na podstawie doniesień: Interia, TVN24, Onet.RozwińZwiń
Data publikacji: niedziela, 18 października 2026, 08:00
Widzisz błąd w tekście? Zgłoś błąd
Obserwuj Na Globie na FacebookuNajważniejsze wiadomości dnia prosto w Twoim kanaleObserwuj
