Na Globie

Kazik Staszewski o płatnych życzeniach Chajzerów: "prostytucja". Prezenter odpowiada

Redakcja Na GlobieOceńSkomentuj

·3 min czytania

f

Kazik Staszewski w nagraniu z 26 października nazwał prostytucją usługę płatnych życzeń wideo, którą uruchomili Filip i Bianka Chajzerowie. Prezenter odpowiedział, przypominając, że podobne usługi oferuje wiele znanych osób.

Najważniejsze w 30 sekund

  • Lider Kultu w nagraniu na Instagramie nazwał płatne życzenia od pary „prostytucją”, nie wymieniając w cytowanej wypowiedzi nazwisk.
  • Chajzerowie oferują życzenia wideo za 300 zł (do siedmiu dni) lub 600 zł (do 48 godzin); wizyta na imprezie jest wyceniana indywidualnie.
  • Filip Chajzer odparł, że nie wymyślił nic nowego, i zestawił swój biznes z płatnymi koncertami Kazika. Kazik na razie nie odpowiedział.
Kazik Staszewski śpiewa do mikrofonu na scenie w fioletowym oświetleniu, zdjęcie z 2016 roku.
Bieniecki Piotr
Kazik Staszewski, 2016. Fot. Bieniecki Piotr / Wikimedia Commons, licencja CC BY-SA 4.0

Ostry komentarz lidera Kultu

Kazik Staszewski odniósł się do usługi płatnych życzeń w nagraniu opublikowanym na Instagramie 26 października, jak podaje Interia Muzyka. Muzyk mówił o parze, która oferuje składanie życzeń za pieniądze. W przytoczonej wypowiedzi nie padły nazwiska, ale komentarz pojawił się w czasie dyskusji o nowym przedsięwzięciu Filipa i Bianki Chajzerów.

„Właśnie ze zgrozą dowiedziałem się, że jakaś para zaproponowała taką usługę, że za pieniądze będzie składać życzenia. To jest prostytucja przecież” – powiedział Staszewski. Interia zauważa, że muzyk sprawiał wrażenie rozbawionego tematem, ale użył dosadnego porównania.

Zobacz: Wiktor Sas szósty na Eurowizji Junior 2026. Pierwsza dama pogratulowała 14-latkowi

Ile kosztują życzenia od Chajzerów

Według Interii Chajzerowie uruchomili projekt „Niech żyje nam”, w którym można zamówić spersonalizowane życzenia wideo. Wersja standardowa, realizowana do siedmiu dni, kosztuje 300 zł, a przyspieszona, gotowa w ciągu 48 godzin, 600 zł.

Jak opisywał serwis „Plotek”, cytowany przez Interię, początkowo stawki wynosiły 150 i 300 zł, a później zostały podwojone. Oferta obejmuje też zaproszenie pary na prywatną uroczystość w roli specjalnych gości; cena jest wtedy ustalana indywidualnie.

Odpowiedź Filipa Chajzera

Jak relacjonuje CGM, prezenter przyznał, że wypowiedź go zabolała, bo od lat zna twórczość Kazika. „Wychowałem się na piosenkach Kazika. ’12 groszy’ potrafię zaśpiewać z pamięci” – powiedział, dodając, że z przykrością usłyszał, jak lider Kultu nazywa prostytutkami jego i jego żonę.

Chajzer przekonywał, że nie stworzył nowego modelu biznesowego. Wskazał, że w Polsce odpłatne życzenia oferują m.in. Krzysztof Skiba, Jerzy Kryszak, Joanna Kurowska i Robert Korzeniowski, a w USA działa platforma Cameo. Tłumaczył też, że para dostawała setki próśb o życzenia dziennie i poświęca na nie sporo czasu.

Prezenter porównał swoją ofertę do koncertów: „Tak samo jak panu Kazikowi fani płacą za czas na koncercie”. Dodał, że życzy, by fani zawsze wychodzili z koncertów zadowoleni, oraz że wulgarne obrażanie nieznanych ludzi „nie przystoi kochającemu i kochanemu dziadkowi”.

Nawiązanie do koncertu w Zielonej Górze

CGM pisze, że słowa Chajzera mogą być odczytywane jako aluzja do głośnego koncertu Kultu w Zielonej Górze sprzed roku. Według tego serwisu Kazik miał wtedy problemy z tekstami i powtarzał fragmenty utworów, a później tłumaczył to połączeniem leków z alkoholem.

Część publiczności domagała się zwrotu pieniędzy za bilety. Zgodnie z CGM Kazik najpierw deklarował gotowość oddania pieniędzy z własnej kieszeni, a potem wycofał się z tej zapowiedzi. Chajzer nie wskazał tego wydarzenia wprost – to interpretacja serwisu.

Inne reakcje i co dalej

Kazik nie był pierwszą znaną osobą, która żartowała z oferty. Jak podaje Interia, kilka dni wcześniej zrobił to Marcin Prokop, publikując zdjęcie na tle wystawy z więźniami w pomarańczowych strojach z podpisem o życzeniach za 200 zł i wizycie za „(nieoddane) 500 zł”.

CGM informuje, że Kazik na razie nie odpowiedział na komentarz Chajzera. Nie wiadomo, czy spór będzie miał ciąg dalszy.

Dlaczego to ważne?

Spór pokazuje, jak różnie oceniane jest odpłatne udostępnianie swojego czasu i wizerunku fanom przez osoby publiczne. Sprawa dotyczy rynku płatnych nagrań od znanych osób, który według materiałów obejmuje także inne polskie nazwiska. Na razie czekamy na ewentualną reakcję Kazika Staszewskiego.

Jak oceniasz ten artykuł?

Bądź pierwszą osobą, która oceni ten artykuł

Komentarze (0)

0/1500

Nikt jeszcze nie skomentował. Napisz pierwszy komentarz.

Źródła (2)Tekst opracowany przez redakcję Na Globie z pomocą sztucznej inteligencji na podstawie doniesień: CGM, Interia Muzyka.Rozwiń

Data publikacji: wtorek, 27 października 2026, 18:30

Widzisz błąd w tekście? Zgłoś błąd

Obserwuj Na Globie na FacebookuNajważniejsze wiadomości dnia prosto w Twoim kanale

Redakcja Na Globie

Wiadomości z Polski i ze świata

Zobacz wszystkie artykuły

Zobacz również