Na Globie

Policja opublikowała nagrania z zatrzymania mężczyzny przy Trybunale Konstytucyjnym w Warszawie

Redakcja Na GlobieOceńSkomentuj

·3 min czytania

f

W sobotę 17 października Komenda Stołeczna Policji pokazała dwa nagrania dotyczące piątkowego zatrzymania mężczyzny na ul. Marszałkowskiej w Warszawie. Obrońcy zatrzymanego zarzucają policji naruszenie prawa do obrony, a funkcjonariusze odpierają te zarzuty.

Najważniejsze w 30 sekund

  • KSP opublikowała nagranie z kamery nasobnej oraz film z celi; twierdzi, że mężczyzna od początku stawiał bierny i czynny opór.
  • Obrońcy z Ordo Iuris mówią o naruszeniu prawa do obrony i braku wiedzy zatrzymanego o ustanowionych adwokatach.
  • Policja zaprzecza doniesieniom o ranie głowy zatrzymanego; Piotr Gliński tłumaczy, że miał on przy sobie mały scyzoryk.
Budynek Trybunału Konstytucyjnego w Warszawie zimą, z flagą na dachu i śniegiem na dziedzińcu
Adrian Grycuk
Trybunał Konstytucyjny zima 2016. Fot. Adrian Grycuk / Wikimedia Commons, licencja CC BY-SA 3.0 pl

Co się stało na Marszałkowskiej

W piątek na ul. Marszałkowskiej w Warszawie policjanci zabezpieczający zgromadzenie przed Trybunałem Konstytucyjnym zatrzymali mężczyznę. Według policji zaatakował on funkcjonariuszkę, która wymagała przewiezienia do szpitala.

Jak przekazała Komenda Stołeczna Policji, podczas przeszukania okazało się, że zatrzymany miał przy sobie nóż. Według RMF24 w mediach pojawiały się doniesienia o ataku nożem na policjantkę, co, jak podaje serwis, okazało się nieprawdą.

Zobacz: Manifestacja przed Trybunałem Konstytucyjnym. Kaczyński: TK i NBP to ostatnie instytucje poza kontrolą władzy

Dwa nagrania opublikowane przez policję

W sobotę KSP zamieściła w serwisie X dwa filmy. Pierwszy, trwający pięć minut, pochodzi z kamery nasobnej jednego z interweniujących policjantów. Jak opisuje Interia, widać na nim, że mężczyzna odmawiał podania danych i okazania dokumentu, w pewnym momencie próbował uciec, doszło do szarpaniny, a zatrzymanie nastąpiło w budynku przy Marszałkowskiej. Zatrzymywany krzyczał m.in. „dusisz mnie”, na co policjant odpowiedział: „nie duszę cię”. Policjantka poinformowała go, że jest zatrzymany za znieważenie policjanta i naruszenie jego nietykalności cielesnej.

Policja podkreśla, że mężczyzna od początku stawiał opór bierny i czynny, a funkcjonariuszka doznała obrażeń wymagających pomocy medycznej. W komunikacie zwróciła też uwagę na zachowanie osób w budynku, które według niej utrudniały interwencję. Opublikowanie filmu komenda uzasadniła tym, że opinia publiczna powinna poznać przebieg zdarzenia, a nie opierać się wyłącznie na relacjach i komentarzach.

Drugi film pokazuje czynności w celi. Policjant informuje na nim zatrzymanego, że zgłosiła się do niego adwokat Magdalena Leszczyńska, a kontakt będzie możliwy po podaniu danych osobowych. Mężczyzna odpowiedział, że jej nie zna i że nie musi podawać danych. Według Interii odmówił też złożenia pisemnego oświadczenia. Policja zaznaczyła, że wbrew krążącym informacjom zatrzymany nie ma rany ciętej głowy.

Zarzuty obrońców i głos Piotra Glińskiego

Obrońcy zatrzymanego Piotra W. z Instytutu Ordo Iuris twierdzą, że policja naruszyła jego prawo do obrony. Adwokat Bartosz Malewski napisał, że mundurowi byli obecni przez całą rozmowę z klientem. Według niego zatrzymany był skuty z rękami z tyłu, ledwo mógł siedzieć, czuje się zagrożony i nie zna przyczyn zatrzymania, a zarzutów mu nie przedstawiono. Malewski opublikował oświadczenie podpisane przez mężczyznę.

Magdalena Leszczyńska odpowiedziała na nagranie z celi, że funkcjonariusz nie poinformował zatrzymanego o ustanowieniu obrońcami także Malewskiego i Jerzego Kwaśniewskiego przez jego żonę. Dodała, że mężczyzna nie wiedział, że może zaufać tym osobom. Według jej relacji w piątek policjant widoczny na filmie zapewniał ją, że nie miał bezpośredniego kontaktu z zatrzymanym i nie może upublicznić takiego nagrania; ta rozmowa miała zostać zarejestrowana przez TV Republika.

Były minister kultury Piotr Gliński napisał we wpisie, że zna zatrzymanego, który od początku protestu pod Trybunałem należał do straży obywatelskiej i obsługi technicznej. Według niego nóż był małym, składanym scyzorykiem turystycznym. Skrytykował policję i media, a w ostrych słowach także premiera Donalda Tuska.

Co dalej

Sprawa jest w toku, a przedstawione informacje mają charakter wstępny. Według obrońców zatrzymanemu nie przedstawiono dotąd zarzutów. Zatrzymanie nastąpiło pod zarzutem znieważenia policjanta i naruszenia jego nietykalności cielesnej, co oznacza podejrzenie, a nie ustalenie winy.

Dlaczego to ważne?

Sprawa dotyczy granic działań policji wobec uczestników zgromadzeń oraz prawa zatrzymanego do kontaktu z adwokatem. Sporne są fakty, a każda ze stron przedstawia własną wersję wydarzeń. Czekamy na dalsze czynności wobec zatrzymanego i na ustalenie, czy zostaną mu przedstawione zarzuty.

Jak oceniasz ten artykuł?

Bądź pierwszą osobą, która oceni ten artykuł

Komentarze (0)

0/1500

Nikt jeszcze nie skomentował. Napisz pierwszy komentarz.

Źródła (6)Tekst opracowany przez redakcję Na Globie z pomocą sztucznej inteligencji na podstawie doniesień: RMF24, Interia, WP, TVN24, Onet.Rozwiń

Data publikacji: sobota, 17 października 2026, 17:00

Widzisz błąd w tekście? Zgłoś błąd

Obserwuj Na Globie na FacebookuNajważniejsze wiadomości dnia prosto w Twoim kanale

Redakcja Na Globie

Wiadomości z Polski i ze świata

Zobacz wszystkie artykuły

Zobacz również