Na Globie

Katie Zacharia przestała być rzeczniczką Białego Domu po pięciu dniach pracy

Redakcja Na GlobieOceńSkomentuj

·3 min czytania

f

Katie Zacharia, która w poniedziałek 12 października objęła funkcję rzeczniczki Białego Domu, straciła stanowisko w piątek 16 października. Donald Trump przyznał, że zachęcał ją do rezygnacji, a ona w mediach społecznościowych pochwaliła prezydenta.

Najważniejsze w 30 sekund

  • Według „New York Timesa” Zacharia została zwolniona w piątek 16 października, po pięciu dniach pracy jako rzeczniczka Białego Domu.
  • Trump powiedział, że na jej miejscu „rozważyłby to ponownie”, i dodał, że chce, by miała „dobre życie”.
  • Zacharia w sieci napisała, że praca dla Trumpa była dla niej zaszczytem; nie odniosła się do zarzutów o tytułowanie się prawniczką.
Biały Dom w Waszyngtonie z portykiem, obramowany drzewami, w ciepłym świetle
Ana Lanza
Zdjęcie ilustracyjne. Fot. Ana Lanza / Unsplash

Dymisja po kilku dniach

Katie Zacharia została zwolniona w piątek 16 października, po zaledwie pięciu dniach na stanowisku rzeczniczki Białego Domu. Jak podał „New York Times”, powołując się na trzy osoby zaznajomione ze sprawą, decyzję miał podjąć prezydent. O odejściu informowała także agencja AFP, która powoływała się na przedstawiciela Białego Domu.

Zacharia, 42-letnia była prawicowa komentatorka polityczna, oficjalnie objęła obowiązki w poniedziałek 12 października. We wtorek poprowadziła swoją pierwszą, a jak się okazało także ostatnią, konferencję prasową. Bankier, cytując PAP, zaznacza, że w razie potwierdzenia informacji może zostać najkrócej urzędującą rzeczniczką w historii Białego Domu. Plejada pisze, że pobiła rekord z 1945 roku.

Zobacz: Trump uchylił stosowanie sankcji i ceł na Rosję z ustawy Lindseya Grahama

Słowa Trumpa

Pytany w piątek przez dziennikarzy przed odlotem na wiec w Georgii, czy zamierza zwolnić rzeczniczkę, Trump zaprzeczył, ale zasugerował, że nie utrzyma ona stanowiska. Jak relacjonuje Bankier, ocenił, że media potraktowały ją brutalnie. Powiedział jej, że na jej miejscu „przemyślałby” decyzję. Dodał, że ją lubi i chce, by „miała dobre życie”.

Prezydent mówił też, że porozmawiają po jego powrocie. Wbrew zwyczajowi Zacharia nie towarzyszyła mu w drodze na wiec. Poleciał z nim dyrektor ds. komunikacji Steven Cheung.

Kontrowersje wokół konferencji i kwalifikacji

Według Bankiera konferencja trwała niecałe 15 minut, podczas gdy briefingi w Białym Domu zwykle zajmują ponad pół godziny. Zacharia odpowiedziała tylko na trzy pytania, zadane przez przychylne media. Mówiła powoli, niepłynnie i często czytała z kartki. WP dodaje, że dziennikarze nie kryli zaskoczenia jej zachowaniem.

Amerykańskie media zaczęły też kwestionować jej kwalifikacje. Chodziło o to, że przedstawiała się jako prawniczka i adwokatka, choć nie zdała egzaminu uprawniającego do wykonywania zawodu. Bankier przytacza ustalenie CNN, według którego w ciągu dwóch lat co najmniej 15 razy określiła się w mediach społecznościowych jako „attorney”, mimo oblanego egzaminu w Kalifornii.

WP opisuje, że przed Białym Domem reporter zapytał ją, w którym stanie zdała egzamin. Odpowiedziała: „When I moved to China” („Kiedy przeprowadziłam się do Chin”). Według WP wywołało to konsternację, bo nie wskazała żadnego stanu.

Oświadczenie Zacharii

W opublikowanym w mediach społecznościowych wpisie Zacharia napisała, że prezydent Trump jest „życzliwym, wspaniałym, serdecznym, troskliwym, pełnym entuzjazmu i niezwykle pracowitym” człowiekiem. Wyraziła żal, że nie docenia go więcej Amerykanów. Dodała, że nikt nie uczyni Ameryki wielką tak jak on, a praca z nim była dla niej zaszczytem.

WP zwraca uwagę, że w wypowiedzi nie odniosła się do zarzutów, które pojawiły się przed dymisją. Bankier przypomina natomiast, że Trump w piątek stanowczo zdementował doniesienia o rozważaniu zwolnienia szefowej personelu Białego Domu Susie Wiles.

Dlaczego to ważne?

Sprawa dotyczy obsady jednego z kluczowych stanowisk komunikacyjnych w administracji USA, czyli osoby, która przekazuje stanowisko Białego Domu mediom. Z materiałów nie wynika jeszcze, kto zastąpi Zacharię. Czekamy na dalsze informacje o obsadzie stanowiska i oficjalne potwierdzenie szczegółów dymisji.

Jak oceniasz ten artykuł?

Bądź pierwszą osobą, która oceni ten artykuł

Komentarze (0)

0/1500

Nikt jeszcze nie skomentował. Napisz pierwszy komentarz.

Źródła (5)Tekst opracowany przez redakcję Na Globie z pomocą sztucznej inteligencji na podstawie doniesień: Plejada, TVN24, WP, Bankier, Interia.Rozwiń

Data publikacji: sobota, 17 października 2026, 09:00

Widzisz błąd w tekście? Zgłoś błąd

Obserwuj Na Globie na FacebookuNajważniejsze wiadomości dnia prosto w Twoim kanale

Redakcja Na Globie

Wiadomości z Polski i ze świata

Zobacz wszystkie artykuły

Zobacz również