Pilne
Tusk po szczycie UE: przed Wigilią można spodziewać się eskalacji ze strony Rosji
·3 min czytania
Premier Donald Tusk powiedział w piątek 16 października po szczycie Rady Europejskiej w Brukseli, że jeszcze przed Wigilią można spodziewać się eskalacji ze strony Rosji. Zapowiedział trudną zimę, zwłaszcza na granicach i torach kolejowych.
Najważniejsze w 30 sekund
- Tusk: „można spodziewać się jakiejś eskalacji” ze strony Rosji jeszcze przed Wigilią; zima będzie bardzo trudna.
- Premier spodziewa się większej skali prób sabotażu i prowokacji w Polsce, a Rosja ma testować reakcję państw.
- Po szczycie UE Tusk mówił też o ETS2, budżecie Unii, polityce migracyjnej i zaproszeniu do Chin.

Ostrzeżenie premiera po szczycie w Brukseli
Premier Donald Tusk powiedział w piątek podczas briefingu po szczycie Rady Europejskiej w Brukseli, że można spodziewać się jakiejś eskalacji ze strony Rosji jeszcze przed Wigilią. Według niego zima będzie bardzo trudna, przede wszystkim w kwestii granic i torów kolejowych.
Premier wyjaśnił, że chodzi o wszystko, co po stronie ukraińskiej może służyć transportowi, w tym gazu, ropy czy żywności. Dodał, że Rosja będzie testowała reakcję Polski i innych państw.
Zobacz: Kierwiński zapowiada zawiadomienie do prokuratury ws. TV Republika i Tomasza Sakiewicza
Odpowiedź na pytanie o słowa Siewiery
Tusk został zapytany o wypowiedź byłego szefa BBN Jacka Siewiery. Ten w rozmowie w Radiu Zet stwierdził, że tej zimy należy się spodziewać „zasadniczego akordu” w wojnie hybrydowej, którą Rosja prowadzi przeciwko Europie.
Premier odpowiedział, że nie bawi się w prognozy ani intuicje. Jak podkreślił, ważna jest dla niego wiedza oraz konkretne komunikaty od polskich, ukraińskich i sojuszniczych służb specjalnych. Jego zdaniem składają się one na jeden oczywisty przekaz o możliwej eskalacji.
Sabotaż i prowokacje
Tusk zaapelował, by spodziewać się, tak jak dotąd, ale na większą skalę, prób sabotażu lub prowokacji w Polsce. Wspomniał, że na Łotwie widziano już osoby w mundurach, a Litwa oczekuje poważnej prowokacji.
Według relacji Bankiera, opartej na depeszy PAP, premier mówił też o sytuacji Ukrainy. Stwierdził, że jeśli Ukraina padnie, wszyscy będą mieli bardzo poważne problemy, a najbliższe kilkanaście miesięcy mogą być kluczowe dla niej i dla Europy. Zwrócił uwagę na trudną sytuację energetyczną Ukrainy oraz na jednolitą postawę wobec wspierania Kijowa w obliczu zmiany podejścia administracji USA.
Inne tematy: ETS2, budżet i migracja
Jak podaje PAP w relacji opublikowanej przez Bankier, przywódcy jednomyślnie wezwali Komisję Europejską do zaktualizowania oceny skutków ETS2, zwłaszcza jego konstrukcji i mechanizmów zabezpieczających. System ma objąć tankowanie aut i ogrzewanie domów od 2028 roku. Tusk ocenił, że to dobry początek rewizji, ale powiedział, że będzie dążył do przesunięcia ETS2, a być może do odejścia od tego modelu.
Premier mówił również o budżecie UE. Zapowiedział, że Polska nie zgodzi się na zmniejszenie środków na bezpieczeństwo i obronność, a spójność i rolnictwo nie będą zagrożone. Według niego większość państw chciałaby naśladować polską twardą politykę migracyjną.
Tusk poinformował też, że opowiedział przywódcom o zaproszeniu do Chin, a oficjalna wizyta ma odbyć się jeszcze w tym roku. Zadeklarował, że Polska nie będzie koniem trojańskim Chin w UE.
Dlaczego to ważne?
Wypowiedź szefa rządu dotyczy bezpieczeństwa Polski i możliwych prób sabotażu oraz prowokacji, zwłaszcza w okolicach granic i infrastruktury kolejowej. Premier podkreślił, że opiera się na informacjach służb, ale materiały nie podają szczegółów tych ostrzeżeń. Z relacji wynika też, że przywódcy UE chcą rewizji skutków ETS2, co może mieć znaczenie dla kosztów ogrzewania domów i tankowania aut od 2028 roku.
Jak oceniasz ten artykuł?
Bądź pierwszą osobą, która oceni ten artykuł
Data publikacji: piątek, 16 października 2026, 22:24
Widzisz błąd w tekście? Zgłoś błąd
Obserwuj Na Globie na FacebookuNajważniejsze wiadomości dnia prosto w Twoim kanaleObserwuj
