Na Globie

Trump uchylił stosowanie sankcji i ceł na Rosję z ustawy Lindseya Grahama

Redakcja Na GlobieOceńSkomentuj

·3 min czytania

f

Prezydent USA Donald Trump poinformował w rozporządzeniu wykonawczym opublikowanym w piątek 16 października na stronie Białego Domu o uchyleniu stosowania sankcji i ceł wobec Rosji, wynikających z ustawy Lindseya Grahama. Uzasadnił to interesem narodowym Stanów Zjednoczonych.

Najważniejsze w 30 sekund

  • Trump uchylił stosowanie sankcji i ceł z ustawy Grahama, którą podpisał we wrześniu; dokument opublikował Biały Dom w piątek.
  • Ustawa dawała prawo do ceł do 100 proc. na głównych importerów rosyjskich surowców; wobec towarów z Rosji miały sięgnąć 500 proc.
  • UE zapowiada 22. pakiet sankcji i deklaruje, że nie zniesie sankcji, dopóki Rosja nie zakończy wojny.
Donald Trump by Gage Skidmore 12
Gage Skidmore
Donald Trump by Gage Skidmore 12. Fot. Gage Skidmore / Wikimedia Commons, licencja CC BY-SA 3.0

Co ogłosił Biały Dom

Donald Trump poinformował o uchyleniu stosowania sankcji na Rosję, które wynikały z tak zwanej ustawy Lindseya Grahama. Zrobił to w rozporządzeniu wykonawczym opublikowanym w piątek, 16 października, wieczorem na stronie internetowej Białego Domu. Prezydent podpisał tę ustawę we wrześniu.

W dokumencie napisał: „Niniejszym uchylam stosowanie takich sankcji, ograniczeń i ceł przewidzianych w ustawie Lindseya Grahama”. Jak podają Business Insider, Interia i Onet, Trump przekazał też, że przedłożył Kongresowi oświadczenie, według którego takie odstępstwo leży w obecnej sytuacji w interesie narodowym Stanów Zjednoczonych. Interia zaznacza, że decyzja dotyczy niektórych sankcji i ceł.

Zobacz: Katie Zacharia przestała być rzeczniczką Białego Domu po pięciu dniach pracy

Co przewidywała ustawa

Z opisu Business Insidera i Interii wynika, że ustawa, noszącą imię zmarłego senatora Lindseya Grahama, utrwalała w przepisach sankcje wobec Rosji obowiązujące wcześniej. Jednocześnie zalecała prezydentowi wprowadzenie następnych restrykcji, między innymi wymierzonych w tak zwaną flotę cieni.

Najważniejszą nowością były uprawnienia do nakładania ceł sięgających 100 proc. Mogły one objąć pięć państw kupujących najwięcej rosyjskiej ropy i gazu oraz kraje, które w największym stopniu ułatwiają obchodzenie ograniczeń w handlu ropą. Podwyżka ceł była zaplanowana na 18 października.

Rozporządzenie wyłącza z użycia cła, które uderzyłyby w importerów rosyjskiej ropy. Dotyczy to również ceł na towary wwożone z Rosji do USA, w tym ropę, gaz i produkty naftowe; w ich przypadku stawki miały wzrosnąć do 500 proc.

Tło: porozumienie w sprawie oleju napędowego

Business Insider i Interia przypominają, że w piątek 9 października Trump ogłosił porozumienie z Władimirem Putinem w sprawie importu do USA i innych krajów łącznie 4,8 mln ton rosyjskiego oleju napędowego w ciągu najbliższych kilku miesięcy. Oznacza to także zawieszenie sankcji na rosyjskie paliwo do kwietnia 2027 roku.

Decyzja wywołała krytykę zarówno wśród Demokratów, jak i części Republikanów. Jak pisze Interia, negatywnie zareagował też prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. Trump miał następnie ogłosić „rozejm energetyczny” między Rosją a Ukrainą, którego żadna ze stron nie potwierdziła. Według Interii ataki Rosji na ukraińską infrastrukturę energetyczną mimo to nie ustały.

Stanowisko Unii Europejskiej

Jak relacjonuje Interia, decyzja Trumpa została ogłoszona wkrótce po wystąpieniu Ursuli von der Leyen, przewodniczącego Rady Europejskiej Antonio Costy i Zełenskiego. Szefowa Komisji Europejskiej zapewniła Kijów o dalszym wsparciu: „Jesteśmy po waszej stronie”.

Von der Leyen powiedziała, że UE poparła „rozejm energetyczny”, ale Rosja go nie przestrzegała i eskalowała działania, więc trzeba zwiększyć presję. Dodała, że Unia pracuje nad 22. pakietem sankcji i nie zniesie żadnych sankcji, dopóki Rosja nie zakończy wojny. WP podkreśla, że w Brukseli padły deklaracje zupełnie odmienne od decyzji z Waszyngtonu.

Dlaczego to ważne?

Decyzja dotyczy sankcji, które miały ograniczać dochody Rosji z ropy i gazu, oraz ceł na państwa kupujące te surowce. Stanowiska USA i Unii Europejskiej w sprawie presji na Moskwę wyraźnie się rozchodzą, co ma znaczenie także dla Polski jako członka UE. Na razie z materiałów nie wynika, jak ruch Waszyngtonu wpłynie na dalsze działania Brukseli.

Jak oceniasz ten artykuł?

Bądź pierwszą osobą, która oceni ten artykuł

Komentarze (0)

0/1500

Nikt jeszcze nie skomentował. Napisz pierwszy komentarz.

Źródła (5)Tekst opracowany przez redakcję Na Globie z pomocą sztucznej inteligencji na podstawie doniesień: Business Insider, TVN24, Interia, Onet, WP.Rozwiń

Data publikacji: sobota, 17 października 2026, 07:45

Widzisz błąd w tekście? Zgłoś błąd

Obserwuj Na Globie na FacebookuNajważniejsze wiadomości dnia prosto w Twoim kanale

Redakcja Na Globie

Wiadomości z Polski i ze świata

Zobacz wszystkie artykuły

Zobacz również