Rosyjskie drony uderzyły w zakład z polskim kapitałem w Maniewiczach na Wołyniu
·2 min czytania
W piątek 16 października rosyjskie drony zaatakowały w Maniewiczach w obwodzie wołyńskim zakład Ahrofrukt LTD należący do polskiej grupy Polko. Według władz regionu jedna osoba zginęła, a osiem zostało rannych.
Najważniejsze w 30 sekund
- Atak dronów na zakład Ahrofrukt LTD w Maniewiczach: według władz obwodu jedna osoba nie żyje, osiem jest rannych.
- Zakład należy do Polko Group i leży ok. 100 km od granicy z Polską; produkcję wstrzymano, pożar opanowano, lecz nie ugaszono.
- Na Wołyniu bez prądu pozostaje 270 tys. odbiorców, a drony Shahed uderzyły też w gminie łuckiej.

Uderzenie w zakład na Wołyniu
W piątek 16 października rosyjskie drony zaatakowały zakład przetwórstwa owocowego Ahrofrukt LTD w Maniewiczach w obwodzie wołyńskim, w zachodniej części Ukrainy. Miejscowość leży około 100 km od granicy z Polską.
Jak przekazał na Telegramie szef wołyńskiej obwodowej administracji wojskowej Roman Romaniuk, w prywatnym przedsiębiorstwie zginęła jedna osoba, a osiem zostało rannych. Dodał, że pożar jest opanowany, ale nie zlikwidowany, a usuwanie skutków trwa.
Zobacz: Zełenski w Brukseli: Europa ma pociski przechwytujące, by Ukraina przetrwała zimę
Szczegóły i relacja właściciela
Sławomir Polkowski, współwłaściciel Polko Group, potwierdził w rozmowie z PAP, że do uderzenia doszło około godz. 8 czasu lokalnego, czyli o 9 w Polsce. W zakładzie przebywała wtedy tylko część załogi.
Według Polkowskiego straż pożarna i Państwowa Służba Ukrainy ds. Sytuacji Nadzwyczajnych nie dopuszczają nikogo do obiektu z powodu pożaru, dlatego firma nie zna jeszcze strat. Praca zakładu została tymczasowo wstrzymana. Firma zapewnia pomoc rodzinie zmarłego i rannym pracownikom.
Business Insider podaje za Interfaksem Ukraina, że szef wspólnoty Manewicze Ołeksandr Hawryliuk informował o zagrożeniu uwolnieniem amoniaku do atmosfery. Mieszkańców wezwano do szczelnego zamknięcia okien i drzwi.
Firma i jej działalność
Ahrofrukt LTD należy do Grupy Polko i działa w Ukrainie od 2001 roku. Jak podaje Business Insider, grupa jest rodzinnym przedsiębiorstwem handlującym owocami i grzybami oraz zajmującym się ich przetwórstwem, obecnym na rynku od 1989 roku. Jej siedziba i zakład magazynowy mieszczą się w Polsce, 20 km od Warszawy, a produkcja odbywa się na Ukrainie.
Według PAP firma jest czołowym w Ukrainie eksporterem ekologicznych jagód, a jej odbiorcami są m.in. obywatele Polski. Skupuje plony od lokalnych rolników z plantacji w pięciu rejonach obwodu wołyńskiego.
Inne skutki ataku na Wołyniu
Szef władz obwodu przekazał, że drony typu Shahed uderzyły także w gminie łuckiej. Uszkodzony został garaż, a budynek gospodarczy stanął w płomieniach. Według wstępnych danych nikt tam nie ucierpiał.
Na Wołyniu bez prądu pozostaje 270 tys. odbiorców, dlatego wznowiono pracę stacjonarnych punktów niezłomności, gdzie mieszkańcy mogą się ogrzać, naładować urządzenia i skorzystać z łączności. Obiekty infrastruktury krytycznej korzystają z rezerwowych źródeł zasilania.
Polkowski ocenił, że to kolejne rosyjskie uderzenia w obiekty przemysłowe, wymieniając Kijów, Czernihów i Szostkę. Jego zdaniem zagrożone może być każde przedsiębiorstwo.
Dlaczego to ważne?
Atak dotknął firmę z polskim kapitałem, której produkty trafiają m.in. na polski rynek. Pokazuje, że celem ostrzałów bywają też zakłady przemysłowe w zachodniej Ukrainie, około 100 km od granicy z Polską. Materiały nie pozwalają ocenić skutków dla dostaw ani dalszych reakcji; czekamy na ustalenia dotyczące strat i ewentualne stanowiska władz.
Jak oceniasz ten artykuł?
Bądź pierwszą osobą, która oceni ten artykuł
Data publikacji: piątek, 16 października 2026, 17:00
Widzisz błąd w tekście? Zgłoś błąd


