Nisko: dwóch strażaków zginęło podczas gaszenia pożaru magazynu z częściami rolniczymi
·2 min czytania
W piątek 16 października 2026 roku w Nisku na Podkarpaciu podczas akcji gaśniczej w magazynie i sklepie z częściami do maszyn rolniczych zginęło dwóch zawodowych strażaków. Ogień odciął im drogę wyjścia, a pożar nadal był gaszony.
Najważniejsze w 30 sekund
- Dwóch strażaków z KP PSP w Nisku zginęło w piątek rano w pożarze magazynu z częściami do ciągników; odcięły ich płomienie.
- Akcja trwa, uczestniczy w niej ok. 100–150 strażaków; ewakuowano mieszkańców pobliskich domów. Przyczyna pożaru nie jest znana.
- Kondolencje złożyli prezydent Karol Nawrocki, szef MSWiA Marcin Kierwiński i Komendant Główny PSP.

Pożar i śmierć dwóch strażaków
Do pożaru doszło w piątek 16 października 2026 roku rano w Nisku w województwie podkarpackim. Według RMF24 strażacy otrzymali zgłoszenie o godz. 8. Ogień objął magazyn i sklep z częściami do ciągników rolniczych. Onet podaje, że obiekt należał do firmy handlującej częściami do maszyn rolniczych.
W trakcie gaszenia dwóch ratowników zostało odciętych przez płomienie. Jak relacjonował rzecznik Podkarpackiego Komendanta Wojewódzkiego PSP st. brygadier Marcin Betleja w rozmowie z RMF FM i TVN24, koledzy ewakuowali ich bardzo szybko, jednak ich życia nie udało się uratować.
Zobacz: Nawrocki ponownie złoży wniosek o kontrasygnatę dla czterech członków zarządu NBP
Kim byli zmarli
Byli to zawodowi strażacy z Komendy Powiatowej PSP w Nisku. Wirtualna Polska ustaliła, że to kapitan z 10-letnim stażem oraz aspirant, który służył od pięciu lat. RMF24 podaje, że jeden służył od sześciu lat, a drugi od dziesięciu, więc w kwestii stażu młodszego strażaka źródła się różnią.
W kondolencjach szef MSWiA wymienił ich z imienia: Bartłomiej i Wojciech.
Przebieg akcji
Według RMF24 na miejsce skierowano około 150 strażaków z powiatów niżańskiego, stalowowolskiego, leżajskiego i łańcuckiego. TVN24 pisze o ponad 150 strażakach, a Onet o ponad 100. Radio Leliwa, cytowane przez Onet, podało, że wezwano też grupę operacyjną Komendanta Wojewódzkiego PSP w Rzeszowie.
Pożar jest trudny do opanowania, ponieważ palą się materiały łatwopalne, także chemiczne. Na miejscu pracuje specjalistyczna grupa ratownictwa chemiczno-ekologicznego z Leżajska, która monitoruje stan powietrza. Jak mówił Marcin Betleja, w pobliżu płonących obiektów stoją domy mieszkalne, dlatego strażacy równocześnie gaszą magazyn i bronią sąsiednich budynków przed zapaleniem. Mieszkańców ewakuowano. Onet podaje, że akcja może potrwać kilka godzin.
Reakcje i dalsze kroki
Prezydent Karol Nawrocki napisał, że strażacy „do końca wierni swojej służbie, stawili czoła żywiołowi, narażając własne życie”. Szef MSWiA Marcin Kierwiński ocenił, że „ponieśli najwyższą cenę, wypełniając swoje zadania do samego końca”. Kondolencje rodzinom, bliskim i środowisku strażackiemu złożył też Komendant Główny PSP na oficjalnym profilu Państwowej Straży Pożarnej.
Przyczyny pożaru nie są na razie znane. Według relacji z piątku przedpołudnia trwało dogaszanie, ale sytuacja nie była jeszcze w pełni opanowana. Są to wstępne informacje, które mogą się zmienić.
Dlaczego to ważne?
Śmierć dwóch strażaków podczas akcji to jedna z najcięższych tragedii dla służb ratowniczych i ich środowiska. Sprawa dotyczy też mieszkańców Niska, których domy znajdują się blisko płonących obiektów. Przyczyny pożaru i okoliczności zdarzenia nie są jeszcze znane, więc czekamy na dalsze ustalenia.
Jak oceniasz ten artykuł?
Bądź pierwszą osobą, która oceni ten artykuł
Data publikacji: piątek, 16 października 2026, 12:30
Widzisz błąd w tekście? Zgłoś błąd

