Prokurator i policja w siedzibie Trybunału Konstytucyjnego. Prezes TK zawiadomił prezydenta
·2 min czytania
W piątek 16 października 2026 roku prokurator Andrzej Piaseczny z funkcjonariuszami policji wszedł do siedziby Trybunału Konstytucyjnego. Prezes TK Bogdan Święczkowski zdecydował o dobrowolnym wydaniu żądanych dokumentów i nazwał działanie prokuratora prowokacyjnym.
Najważniejsze w 30 sekund
- Prokurator Andrzej Piaseczny z policją przybył do TK, by zabezpieczyć monitoring i dokumentację – podała Prokuratura Krajowa.
- Prezes TK Bogdan Święczkowski zdecydował o dobrowolnym wydaniu dokumentów, ale uznał wizytę za prowokację i zawiadomił prezydenta Nawrockiego.
- Sprawa wiąże się ze środową próbą wejścia do TK Macieja Berka, wybranego przez Sejm na sędziego Trybunału.

Co się stało w siedzibie TK
W piątek 16 października 2026 roku prokurator Andrzej Piaseczny razem z funkcjonariuszami policji przybył do siedziby Trybunału Konstytucyjnego. O wizycie poinformował sam Trybunał w komunikacie opublikowanym na swoim profilu na platformie X.
Według tego komunikatu prokurator „usiłuje dokonać przeszukania siedziby niezależnego organu władzy sądowniczej”. Prokuratura Krajowa przedstawia cel wizyty inaczej: jak przekazała WP Katarzyna Calów-Jaszewska z działu prasowego Prokuratury Krajowej, chodzi o zabezpieczenie monitoringu i dokumentacji niezbędnej do postępowania.
Zobacz: Nisko: dwóch strażaków zginęło podczas gaszenia pożaru magazynu z częściami rolniczymi
Decyzja prezesa Trybunału
Z komunikatu TK wynika, że prezes Trybunału Bogdan Święczkowski podjął decyzję o dobrowolnym wydaniu żądanych dokumentów prokuratorowi. Jednocześnie uznał, że wejście prokuratora do Trybunału ma charakter prowokacyjny i wyczerpuje znamiona przestępstwa z art. 128 Kodeksu karnego.
W komunikacie zapisano również, że o sytuacji poinformowano prezydenta Karola Nawrockiego.
Tło: środowe zdarzenia i ślubowanie Berka
Jak podaje Interia, wizyta prokuratora wiąże się z zabezpieczeniem monitoringu i dokumentacji po środowym przybyciu do budynku Macieja Berka, wybranego przez Sejm na sędziego TK. Berek złożył ślubowanie w Sejmie 14 października. Według RMF24 powiedział, że nie tylko on, ale wszyscy sędziowie będą normalnie urzędować w Trybunale, a na pytanie o plan w tej sprawie odpowiedział „zdecydowanie tak”.
W czwartek w programie „Graffiti” w Polsat News Berek przekazał, jak podaje Interia, że w jednym z korytarzy prezes Święczkowski miał go wypchnąć i powiedzieć, że „Berek tam nie wejdzie”. Zaznaczył jednak, że nie doszło do szarpaniny. Złożył zawiadomienie o przestępstwie naruszenia nietykalności cielesnej.
Stanowisko Trybunału i sytuacja przed budynkiem
W środę Święczkowski opublikował oświadczenie, w którym napisał, że „kłamstwem są informacje o stosowaniu siły w budynku TK”. Dodał, że wdzieranie się do pomieszczeń dla sędziów nikogo nie czyni sędzią Trybunału. Według oświadczenia sędzią zostaje się po wyborze przez Sejm i złożeniu ślubowania wobec prezydenta.
RMF24 podaje, że przed TK wciąż dyżuruje od kilkunastu do kilkudziesięciu osób określających się jako „obrońcy” Trybunału, wspieranych przez niektórych polityków Prawa i Sprawiedliwości. Informacje z piątku mają charakter wstępny, a sprawa jest w toku.
Dlaczego to ważne?
Sprawa dotyczy sporu o to, kto jest sędzią Trybunału Konstytucyjnego, i pokazuje, że konflikt wszedł na etap działań prokuratury i policji. Materiały nie pozwalają ocenić, jakie będą jego skutki. Czekamy na dalsze informacje o postępowaniu prokuratury i na reakcję prezydenta, który został poinformowany o zdarzeniu.
Jak oceniasz ten artykuł?
Bądź pierwszą osobą, która oceni ten artykuł
Data publikacji: piątek, 16 października 2026, 11:30
Widzisz błąd w tekście? Zgłoś błąd

