Na Globie

Brazylijska AI podważa autorstwo „Salvatora Mundi”. Eksperci studzą emocje

Redakcja Na GlobieOceńSkomentuj

·2 min czytania

f

Brazylijski model sztucznej inteligencji Luminari wskazał z 81-proc. prawdopodobieństwem, że „Salvator Mundi” namalował Giovanni Antonio Boltraffio, a nie Leonardo da Vinci. Informację w niedzielę 25 października 2026 opisały GeekWeek i Onet Kultura, a eksperci podkreślają, że to nie dowód.

Najważniejsze w 30 sekund

  • Model AI Luminari ocenił na 81 proc., że „Salvator Mundi” namalował uczeń Leonarda, Giovanni Antonio Boltraffio.
  • Nie wiadomo, na jakiej podstawie system doszedł do tego wniosku; eksperci mówią o co najwyżej poszlace.
  • Obraz kupiono w 2017 roku za 450 mln dol., od dziewięciu lat nie był pokazywany publicznie.
Kobieta w czarnym płaszczu stoi tyłem w sali galerii przed ścianą z obrazami.
Zalfa Imani
Zdjęcie ilustracyjne. Fot. Zalfa Imani / Unsplash

Co twierdzi system Luminari

Według informacji GeekWeek i Onet Kultura brazylijski system sztucznej inteligencji o nazwie Luminari przeanalizował obraz „Salvator Mundi” (po polsku „Zbawiciel świata”). Model oszacował, że z prawdopodobieństwem 81 proc. dzieło namalował Giovanni Antonio Boltraffio, uczeń Leonarda da Vinci, a nie sam mistrz.

Wyniki opublikował portal kulturalny Martin Cid. Jak zaznaczają oba serwisy, nie wiadomo, w jaki sposób algorytm doszedł do takiego wniosku, a sama analiza jest w materiałach opisana jako nieznana.

Zobacz: Audio Video Show 2026: ponad 200 wystawców i prawie 700 marek w 196 salach

Cena i rynkowa wartość

W 2017 roku obraz sprzedano na aukcji Christie's w Nowym Jorku saudyjskiemu następcy tronu Mohammedowi bin Salmanowi za rekordowe 450 mln dolarów. Onet Kultura podaje, że to równowartość 1 mld 780 mln zł.

Oba serwisy zwracają uwagę, że gdyby autorem był Boltraffio, cena rynkowa wynosiłaby zaledwie jedną setną zapłaconej kwoty. GeekWeek dodaje, że w takim przypadku nabywca znacznie by przepłacił. To jednak scenariusz hipotetyczny, a nie ustalenie.

Sceptycyzm ekspertów

Specjaliści cytowani w materiałach podchodzą do wyniku ostrożnie. Wolfgang Reuter, przedsiębiorca z branży sztucznej inteligencji, powiedział w rozmowie z „Bildem”, że 81-proc. prawdopodobieństwo nie jest dowodem, a w najlepszym razie dowodem poszlakowym.

Prof. Frank Zoellner, historyk sztuki i znawca twórczości Leonarda, uznał, że poważna analiza oparta na AI byłaby pomocna, lecz nie rozwiąże wszystkich problemów z atrybucją. Jak stwierdził, debata o „Salvatorze” trwa nadal.

Gdzie jest obraz i co dalej

Płótno nie było pokazywane publicznie od aukcji sprzed dziewięciu lat. Według Onetu ma zostać zaprezentowane jako „Mona Lisa pustyni” w Muzeum Kultur Świata w Rijadzie, a GeekWeek pisze o przyszłym muzeum w tym mieście.

Materiały nie wskazują, czy analiza Luminari zostanie opublikowana w pełni ani czy zajmą się nią niezależni badacze. Do czasu poznania metod systemu jego wynik pozostaje jedynie sygnałem w sporze o autorstwo.

Dlaczego to ważne?

Sprawa pokazuje, że wyniki analiz sztucznej inteligencji dotyczące dzieł sztuki budzą ostrożność specjalistów, zwłaszcza gdy nie są znane ich metody. Na razie nie ma rozstrzygnięcia, kto jest autorem obrazu, a spór o atrybucję trwa. Warto czekać na ewentualne szczegóły analizy i opinie historyków sztuki.

Jak oceniasz ten artykuł?

Bądź pierwszą osobą, która oceni ten artykuł

Komentarze (0)

0/1500

Nikt jeszcze nie skomentował. Napisz pierwszy komentarz.

Źródła (2)Tekst opracowany przez redakcję Na Globie z pomocą sztucznej inteligencji na podstawie doniesień: GeekWeek, Onet Kultura.Rozwiń

Data publikacji: niedziela, 25 października 2026, 15:45

Widzisz błąd w tekście? Zgłoś błąd

Obserwuj Na Globie na FacebookuNajważniejsze wiadomości dnia prosto w Twoim kanale

Redakcja Na Globie

Wiadomości z Polski i ze świata

Zobacz wszystkie artykuły

Zobacz również