Na Globie

Pożar hal namiotowych ze zniczami w Piotrowicach pod Otwockiem. Trwa dogaszanie

Redakcja Na GlobieOceń

·2 min czytania

f

W piątek 16 października 2026 od wczesnego rana płonęły dwie hale namiotowe ze zniczami w Piotrowicach koło Otwocka na Mazowszu. Według strażaków nikt nie ucierpiał, a ogień nie jest już rozwinięty, ale nie został jeszcze ugaszony.

Najważniejsze w 30 sekund

  • Pożar dwóch hal namiotowych ze zniczami w Piotrowicach koło Otwocka wybuchł w piątek 16 października; zgłoszenie wpłynęło o 5.40.
  • Według PSP nikt nie został poszkodowany; strażacy bronią zbiornika z parafiną o pojemności 10 m sześc., który jest schładzany.
  • Droga wojewódzka 801 jest zablokowana, a przyczyny pożaru nie są znane; media podają różną liczbę zastępów.

Co się stało w Piotrowicach

Jak poinformował PAP aspirant Bartłomiej Baran z Komendy Powiatowej PSP w Otwocku, strażacy otrzymali zgłoszenie o pożarze w piątek 16 października o godzinie 5.40. Według WP po przybyciu pierwszych zastępów ogniem zajęte były już dwie hale. Policja, jak przekazał podkomisarz Patryk Domarecki, dostała zgłoszenie przed godziną 6.

Według Interii obie hale były wypełnione zniczami i obie stały w ogniu. Strażacy ustalili, że chodzi o materiałowe namioty handlowo-usługowe.

Zobacz: Proces w sprawie Collegium Humanum odroczony do 3 grudnia. Wśród oskarżonych Jacek Sutryk

Skala akcji i szczegóły

Oficer prasowa Komendy Wojewódzkiej PSP w Warszawie, młodsza kapitan Karolina Jaworska, przekazała PAP, że hale mają lekką konstrukcję. Jedna ma wymiary 30 na 15 metrów, druga 30 na 8 metrów, a wysokość wynosi 4,5 metra.

Liczba zastępów w relacjach się różni. TVN24 podawał rano o 27 zastępach, a WP o około 25. Onet, powołując się na PAP, napisał o co najmniej 20 jednostkach, a Interia przytoczyła słowa burmistrza Karczewa o 20 zastępach, w tym jednostce chemicznej z Warszawy. Na miejscu działają także grupa operacyjna komendanta wojewódzkiego PSP i grupa chemiczna.

Według Jaworskiej strażacy koncentrują się na obronie zbiornika z łatwopalną parafiną o pojemności 10 metrów sześciennych, który jest schładzany. Pożar, jak zaznaczyła, nie jest już rozwinięty, ale też nie jest ugaszony; pojawiają się mniejsze zarzewia ognia. Specjalistyczna Grupa Ratownictwa Chemicznego z Warszawy analizuje skład powietrza. Według TVN24, przytoczonego przez WP, działaniom przeszkadzała gęsta mgła.

Utrudnienia i przyczyny

Z powodu akcji droga wojewódzka nr 801 jest nieprzejezdna od ronda w Sobiekursku w stronę Piotrowic. Jak podaje WP, policjanci kierują ruch objazdami przez Warszówkę, Dziecinów i Kosumce.

Przyczyny pożaru nie są znane. Podkomisarz Domarecki wyjaśnił, że o nich będzie można mówić po całkowitym ugaszeniu ognia, kiedy biegły z zakresu pożarnictwa przeprowadzi oględziny pogorzeliska.

Reakcja burmistrza

Burmistrz Karczewa Michał Rudzki napisał w mediach społecznościowych, że sytuacja na początku wydawała się bardzo niebezpieczna, bo ogień pojawił się w pobliżu zabudowań. Dodał, że sprawą zajmą się policja i prokuratura. Określił sytuację na miejscu jako przygnębiającą, zwłaszcza w kontekście zbliżającej się uroczystości Wszystkich Świętych, i zaznaczył, że pomoc została już dostarczona.

Informacje są wstępne, a akcja w momencie publikacji materiałów trwała.

Dlaczego to ważne?

Pożar dotyczy miejsca, w którym magazynowano znicze, czyli towar sprzedawany głównie przed uroczystością Wszystkich Świętych. Utrudnienia na drodze wojewódzkiej 801 odczują kierowcy w okolicy Otwocka. Przyczyny zdarzenia dopiero zostaną zbadane, więc na razie nie wiadomo, jakie będą jego skutki.

Jak oceniasz ten artykuł?

Bądź pierwszą osobą, która oceni ten artykuł

Data publikacji: piątek, 16 października 2026, 09:30

Widzisz błąd w tekście? Zgłoś błąd

Redakcja Na Globie

Wiadomości z Polski i ze świata

Zobacz wszystkie artykuły

Zobacz również