Na Globie

Tusk o uchwale Lwowa ws. roku UPA: to niemądre i szkodzi Ukrainie

Redakcja Na GlobieOceńSkomentuj

·3 min czytania

f

Premier Donald Tusk w środę 21 października skrytykował decyzję Lwowskiej Rady Obwodowej o ustanowieniu 2027 roku rokiem UPA, Romana Szuchewycza i Ołeha Olżycza. Wiceszef MSZ Marcin Bosacki przekazał, że Polska ma obietnicę, iż uchwała nie wejdzie w życie.

Najważniejsze w 30 sekund

  • Lwowska Rada Obwodowa we wtorek ogłosiła 2027 rokiem UPA, Romana Szuchewycza i Ołeha Olżycza; tekst zniknął potem ze strony obwodu.
  • Tusk nazwał decyzję niemądrą i szkodliwą dla Ukrainy, a do władz w Kijowie zaapelował o niedopuszczanie do takich sytuacji.
  • Wiceminister Bosacki: współpracownicy Zełenskiego obiecali, że uchwała nie wejdzie w życie; Polska „trzyma za słowo”.
Donald Tusk składa hołd przy ścianie pamięci w Kijowie obok warty honorowej i Denysa Szmyhala (2024).
Kancelaria Premiera
Donald Tusk, Denys Shmyhal (2024). Fot. Kancelaria Premiera / Wikimedia Commons, licencja CC BY 3.0 pl

Co uchwalili radni we Lwowie

Lwowska Rada Obwodowa, będąca odpowiednikiem polskiego sejmiku wojewódzkiego, ogłosiła 2027 rokiem Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA), jej dowódcy Romana Szuchewycza oraz działacza Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) Ołeha Olżycza. Decyzja zapadła we wtorek 20 października na posiedzeniu plenarnym, a informację o niej opublikowano na oficjalnej stronie Rady.

Jak podaje RMF24, późnym wieczorem we wtorek uchwała zniknęła ze strony internetowej obwodu lwowskiego. Z dostępnych materiałów nie wynika, czy została formalnie uchylona.

Zobacz: Sejm odrzucił wotum nieufności wobec Domańskiego, Tusk wysłał do prezydenta wniosek o wicepremiera

Słowa premiera Tuska

Premier wypowiedział się w środę rano w 1. Bazie Lotnictwa Transportowego przed wylotem do Indii i Wietnamu. Zaznaczył, że nie zamierza komentować zachowań radnych, ale ocenił uchwałę jako niemądrą. Jak mówił, w Polsce nie rozumie się takich działań, tym bardziej że są one wbrew interesom samej Ukrainy.

Tusk przekazał, że wcześniej rozmawiał o podobnych gestach z prezydentem Wołodymyrem Zełenskim i ostrzegał go, że utrudniają one pracę przyjaciołom Ukrainy. Zastrzegł, że w tym przypadku to nie prezydent jest odpowiedzialny. Według premiera w takich sytuacjach „Rosjanie zacierają ręce”.

Do partnerów w Kijowie, którzy rozumieją wagę dobrych relacji z Polską, zwrócił się słowami, że to ich odpowiedzialność, by takie rzeczy się nie zdarzały. Jak podaje WP, mówił też o „samobójczej taktyce”, a według Interii dodał, że to problem Ukrainy, nie Polski.

Argument o wejściu do UE i wcześniejszy spór

Według Interii Tusk stwierdził, że jeśli przeciwnicy wejścia Ukrainy do Unii Europejskiej będą szukać pretekstu, to radni obwodu lwowskiego właśnie taki pretekst skonstruowali.

Premier przypomniał też kryzys związany z nadaniem jednemu z oddziałów wojskowych imienia „Bohaterów UPA”. Jak mówił, razem z Zełenskim włożył dużo pracy w naprawę relacji po tamtej sprawie, a podobne działania sprawiają, że ta praca „idzie na marne”.

Stanowisko MSZ i obietnica Kijowa

Wiceminister spraw zagranicznych Marcin Bosacki powiedział w środę w TVN24 i Polsat News, że Polska ma obietnicę od najbliższych współpracowników Zełenskiego, iż decyzja nie wejdzie w życie. Nazwał ją prowokacyjną, a według Interii ocenił, że trudno wyobrazić sobie gorszą decyzję dla stosunków polsko-ukraińskich.

Bosacki wskazał, że po interwencji Polski uchwała zniknęła ze strony Rady, co uznał za obiecujące. Dodał, że strona polska „trzyma za słowo” władze ukraińskie i liczy na spełnienie obietnic. Przypomniał także, że po wcześniejszym sporze o jednostkę sił specjalnych relacje udało się przynajmniej doprowadzić do normalności po wielu miesiącach starań dyplomatycznych.

Co dalej

Materiały źródłowe nie zawierają oficjalnego stanowiska Kijowa ani Lwowskiej Rady Obwodowej po środowych wypowiedziach. Nie wiadomo więc, w jakiej formie i kiedy uchwała miałaby zostać wycofana lub zablokowana.

Informacje o obietnicy pochodzą od polskiego wiceministra i mają charakter wstępny. O dalszym biegu sprawy zdecyduje to, czy władze ukraińskie potwierdzą swoje zapewnienia.

Dlaczego to ważne?

Sprawa dotyczy relacji polsko-ukraińskich, które według polskich polityków dopiero niedawno udało się unormować po wcześniejszym sporze o nazwę jednostki wojskowej. Tusk wiąże ją też z debatą o członkostwie Ukrainy w Unii Europejskiej. Na razie nie wiadomo, czy uchwała zostanie formalnie wycofana, więc czekamy na działania strony ukraińskiej.

Jak oceniasz ten artykuł?

Bądź pierwszą osobą, która oceni ten artykuł

Komentarze (0)

0/1500

Nikt jeszcze nie skomentował. Napisz pierwszy komentarz.

Źródła (11)Tekst opracowany przez redakcję Na Globie z pomocą sztucznej inteligencji na podstawie doniesień: Onet, RMF24, Interia, WP, Bankier.Rozwiń

Data publikacji: środa, 21 października 2026, 10:15

Widzisz błąd w tekście? Zgłoś błąd

Obserwuj Na Globie na FacebookuNajważniejsze wiadomości dnia prosto w Twoim kanale

Redakcja Na Globie

Wiadomości z Polski i ze świata

Zobacz wszystkie artykuły

Zobacz również