Na Globie

Zarząd Polski 2050 usunął Katarzynę Pełczyńską-Nałęcz z partii

Redakcja Na GlobieOceńSkomentuj

·3 min czytania

f

W sobotę 24 października Szymon Hołownia poinformował, że zarząd Polski 2050 usunął z partii Katarzynę Pełczyńską-Nałęcz. Decyzja zapadła dwa dni po ogłoszeniu przez nią odejścia z rządu Donalda Tuska.

Najważniejsze w 30 sekund

  • Zarząd Polski 2050 usunął z partii Katarzynę Pełczyńską-Nałęcz za działanie na szkodę ugrupowania i wbrew uchwałom organów partii.
  • Decyzję ogłosił Szymon Hołownia; Michał Gramatyka mówił, że zapadła w głosowaniu, ale nie podał, czy jednogłośnie.
  • Obowiązki przewodniczącej przejęła Ewa Schädler; od decyzji przysługuje odwołanie do sądu partyjnego.
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz przy mikrofonach na tle flag Polski i UE, zbliżenie portretowe, 2024.
The Chancellery of the Prime Minister of the Republic of Poland
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz 2024. Fot. The Chancellery of the Prime Minister of the Republic of Poland / Wikimedia Commons, licencja CC BY 3.0 pl

Decyzja zarządu Polski 2050

W sobotę 24 października przewodniczący klubu parlamentarnego Polski 2050 Szymon Hołownia przekazał we wpisie na platformie X, że zarząd partii zdecydował o usunięciu Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz. Jako powód podał „działanie na szkodę partii oraz wbrew uchwałom organów statutowych partii”.

Hołownia napisał: „To dla naszego środowiska bardzo trudne, ale – wobec znanych faktów – niestety nieuniknione”. Informację potwierdził poseł i wiceminister cyfryzacji Michał Gramatyka.

Zobacz: Pełczyńska-Nałęcz odchodzi z rządu. Tusk: mam dwie kandydatki na jej miejsce

Co mówi Gramatyka

Jak podaje PAP, Gramatyka wyjaśnił, że zarząd zdecydował w głosowaniu o ustaniu członkostwa Pełczyńskiej-Nałęcz. Według niego rezygnacja z rządu i z przewodniczenia partii były ruchami z nikim nieuzgodnionymi i sprzecznymi z uchwałami ugrupowania, w których potwierdzano istnienie koalicji 15 października. Uznano, że takie działania szkodzą wizerunkowi partii.

Na pytanie, czy decyzja była jednogłośna, odpowiedział, że nie ma możliwości przekazania takiej informacji. Dodał, że od decyzji przysługuje odwołanie, na pewno do sądu partyjnego; dalszej ścieżki nie znał, ale jego zdaniem opisuje ją statut. Zapytany o wiceministra Jana Szyszkę, który w piątek zrezygnował z funkcji, odpowiedział, że nie wie, czy został usunięty, ale gdyby to od niego zależało, uważa, że należałoby to zrobić.

Tło sprawy

W czwartek 22 października Pełczyńska-Nałęcz ogłosiła na X odejście z rządu Donalda Tuska. Stało się to po głosowaniu w Sejmie, w którym nie przeszła zaproponowana przez PSL propozycja zniesienia dwukadencyjności w samorządach. Według PAP za zniesieniem było jednak wielu posłów koalicji, w tym sześciu głosujących posłów Polski 2050, a trzech wstrzymało się od głosu. Pełczyńska-Nałęcz napisała, że odchodzi, bo wartości są dla niej ważniejsze niż stołki, a partię zostawia w rękach jej założyciela, „który odszedł, ale jednak wrócił”.

W piątek 23 października, jak wcześniej pisał Na Globie, Tusk zapowiedział w Indiach, że ma dwie kandydatki na jej miejsce, a nazwisko poda po powrocie. Tego samego dnia Hołownia mówił, według Pulsu Biznesu, że Pełczyńska-Nałęcz formalnie nie złożyła jeszcze rezygnacji z funkcji przewodniczącej partii, a Polska 2050 pozostaje w koalicji. Po wpisie szefowej resortu ze stanowiska wiceministra funduszy zrezygnował Jan Szyszko.

Kontekst wewnątrz partii

Pełczyńska-Nałęcz objęła przewodnictwo w Polsce 2050 po rezygnacji Hołowni, a po styczniowych wyborach została przewodniczącą ugrupowania. Według PAP nie kandydowała do Sejmu i nie była posłanką. W połowie lutego w partii doszło do rozłamu: minister klimatu Paulina Hennig-Kloska z grupą kilkunastu parlamentarzystów odeszła i utworzyła klub Centrum.

Jako szefowa resortu funduszy odpowiadała za wykorzystanie środków z Krajowego Planu Odbudowy. Według PAP jej ministerstwo wynegocjowało z Komisją Europejską sześć rewizji KPO, co złagodziło tzw. kamienie milowe, czyli reformy i inwestycje, do których Polska zobowiązała się w zamian za unijne pieniądze.

Reakcje i dalsze kroki

Ministra kultury Marta Cienkowska, cytowana przez PAP, oceniła, że Polska 2050 nadal będzie funkcjonowała bardzo dobrze. Wyjaśniła, że obowiązki przewodniczącej przejęła pierwsza zastępczyni, posłanka Ewa Schädler, a cały zarząd poza Pełczyńską-Nałęcz nadal działa.

Materiały nie zawierają jeszcze komentarza samej Pełczyńskiej-Nałęcz do sobotniej decyzji. Nie wiadomo więc, czy skorzysta z odwołania. Czekamy też na nazwisko następczyni w resorcie funduszy, które premier zapowiedział po powrocie z Indii.

Dlaczego to ważne?

Sprawa pokazuje głębokie napięcia w Polsce 2050, partii współtworzącej koalicję rządzącą. Hołownia zapewniał w piątek, że ugrupowanie pozostaje w koalicji, więc kluczowe będzie to, jak spór wpłynie na jego pracę w rządzie i w Sejmie. Na razie nie wiadomo, czy Pełczyńska-Nałęcz odwoła się od decyzji ani kto zajmie jej miejsce w resorcie funduszy.

Jak oceniasz ten artykuł?

Bądź pierwszą osobą, która oceni ten artykuł

Komentarze (0)

0/1500

Nikt jeszcze nie skomentował. Napisz pierwszy komentarz.

Źródła (8)Tekst opracowany przez redakcję Na Globie z pomocą sztucznej inteligencji na podstawie doniesień: Bankier, WP, Interia, RMF24, TVN24, Onet, Puls Biznesu.Rozwiń

Data publikacji: sobota, 24 października 2026, 19:45

Widzisz błąd w tekście? Zgłoś błąd

Obserwuj Na Globie na FacebookuNajważniejsze wiadomości dnia prosto w Twoim kanale

Redakcja Na Globie

Wiadomości z Polski i ze świata

Zobacz wszystkie artykuły

Zobacz również