Na Globie

Nowa runda rozmów o wojnie w Ukrainie w Oslo. Według Reutera weźmie w nich udział Polska

Redakcja Na GlobieOceńSkomentuj

·3 min czytania

f

Specjalny wysłannik USA Steve Witkoff ma w tym tygodniu przyjechać do Oslo na kolejną rundę negocjacji ws. zakończenia wojny w Ukrainie – podał Reuters. Wśród uczestników wymieniane są państwa grupy E4, do której należy Polska.

Najważniejsze w 30 sekund

  • Reuters: w tym tygodniu w Oslo ma się odbyć kolejna runda rozmów o zakończeniu wojny w Ukrainie z udziałem Steve'a Witkoffa i grupy E4, w tym Polski.
  • Witkoff ma potem jechać do Rosji na spotkanie z Putinem; harmonogram jest wstępny i może się zmienić.
  • Rozmowy odbywają się w czasie napięć między Waszyngtonem a Kijowem po nieudanym spotkaniu w Miami 9 października.
Panorama nowoczesnej dzielnicy Oslo nad wodą o zmierzchu, z odbiciem budynków w wodzie.
Christoffer Engström
Zdjęcie ilustracyjne. Fot. Christoffer Engström / Unsplash

Co wiadomo o rozmowach w Oslo

Jak poinformował w poniedziałek 19 października Reuters, powołując się na trzy osoby zaznajomione ze sprawą, Steve Witkoff ma w tym tygodniu udać się do Norwegii. Celem jest kolejna runda negocjacji dotyczących zakończenia wojny w Ukrainie. Informację powtórzyły we wtorek 20 października RMF24, TVN24, Bankier (za PAP) i Business Insider.

Dwóch rozmówców agencji spodziewa się, że w spotkaniach weźmie udział prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. Według Reutera rozmowy mają objąć także premiera Norwegii Jonasa Gahra Stoere oraz przedstawicieli Unii Europejskiej i NATO.

Zobacz: Putin chce szczytu z Trumpem i Xi w sprawie Ukrainy. Sikorski: Putin marzy o tym od dekad

Kto ma zasiąść przy stole

Wśród uczestników mają być przedstawiciele grupy E4, czyli Wielkiej Brytanii, Francji, Niemiec i Polski. To właśnie udział Polski podkreślają polskie media w nagłówkach.

Jared Kushner, zięć Donalda Trumpa, miał uczestniczyć w rozmowach, ale według jednego z rozmówców Reutera zachorował i dołączy zdalnie. Źródła nie precyzują, kto konkretnie będzie reprezentował poszczególne państwa E4.

Planowana wizyta w Rosji

Według dwóch źródeł Reutera Witkoff ma też pojechać do Rosji i spotkać się z Władimirem Putinem. Rozmowy mają dotyczyć różnych kwestii związanych z Ukrainą oraz uwolnienia Amerykanina Stephena Hubbarda, więzionego w Rosji od 2022 roku.

RMF24 przypomina, że poprzednie spotkanie Witkoffa z Putinem odbyło się w sobotę 5 września na Kremlu i trwało ponad trzy godziny. Rozmówcy Reutera zastrzegli, że harmonogram jest wstępny i może ulec zmianie.

Napięcia między Waszyngtonem a Kijowem

Poprzednie spotkanie delegacji ukraińskiej z amerykańskimi negocjatorami odbyło się 9 października w Miami. Według RMF24 i PAP rozmowy zakończyły się przedwcześnie, a potem relacje się pogorszyły i padły krytyczne wypowiedzi Trumpa. Trump oznajmił, że rozmawiał z Putinem, po czym złagodził m.in. sankcje na rosyjskie paliwa.

Trump zarzucał Zełenskiemu, że nie chce zakończyć wojny, i sugerował wybory w Ukrainie. Według Business Insider w poniedziałek powiedział, że może nadszedł czas, by ukraiński przywódca „zatrudnił kogoś innego do negocjacji”. Zełenski powtarza, że jest gotów do rozmów.

Spór o dostawy i dane wywiadowcze

Zełenski oświadczył, że USA podjęły działania mające skłonić Kijów do kapitulacji. Wymieniał opóźnienia w dostawach rakiet w ramach programu PURL, finansowanego głównie przez państwa europejskie, ograniczenie danych wywiadowczych i dostępu do Starlinka. Według Reutera, cytowanego przez Business Insider, Ukraina twierdzi też, że USA kazały spowolnić system Starshield. Urzędnicy USA zaprzeczają tym zarzutom.

Jedna z osób zaznajomionych ze sprawą powiedziała, że sekretarz obrony Pete Hegseth nie zatwierdził jeszcze najnowszej paczki broni z programu PURL. Nie potwierdziła, czy obejmuje ona pociski Patriot.

Tło sprawy

W czwartek 15 października premier Donald Tusk rozmawiał z Zełenskim na marginesie szczytu UE w Brukseli. Zapewnił, że Europa nie osłabi sankcji wobec Rosji i nie zaakceptuje działań pomagających jej w wojnie. Zełenski podziękował Polsce za wsparcie i odrzucił sugestie o zmianie prezydenta Ukrainy.

Według „The Timesa”, o którym pisaliśmy w sobotę 17 października, w listopadzie w Polsce ma ćwiczyć co najmniej 1500 żołnierzy z Wielkiej Brytanii, Francji i Niemiec. Manewry mają sprawdzić logistykę ewentualnej misji po rozejmie, ale nie oznaczają decyzji o wysłaniu wojsk do Ukrainy.

Dlaczego to ważne?

Polska jest wymieniana wśród państw grupy E4, które mają uczestniczyć w rozmowach o zakończeniu wojny w Ukrainie, a wojna toczy się tuż za jej granicą. Na razie są to informacje anonimowych rozmówców Reutera, a Biały Dom nie odpowiedział na prośbę o komentarz. Nie wiadomo, kto dokładnie będzie reprezentował poszczególne kraje ani jakie będą rezultaty spotkania. Czekamy na potwierdzenie terminu i składu uczestników.

Jak oceniasz ten artykuł?

Bądź pierwszą osobą, która oceni ten artykuł

Komentarze (0)

0/1500

Nikt jeszcze nie skomentował. Napisz pierwszy komentarz.

Źródła (4)Tekst opracowany przez redakcję Na Globie z pomocą sztucznej inteligencji na podstawie doniesień: RMF24, TVN24, Bankier, Business Insider.Rozwiń

Data publikacji: wtorek, 20 października 2026, 08:00

Widzisz błąd w tekście? Zgłoś błąd

Obserwuj Na Globie na FacebookuNajważniejsze wiadomości dnia prosto w Twoim kanale

Redakcja Na Globie

Wiadomości z Polski i ze świata

Zobacz wszystkie artykuły

Zobacz również