Na Globie

Brakuje pilotów F-16 w Polsce: ok. 40 lotników na 47 samolotów

Redakcja Na GlobieOceńSkomentuj

·3 min czytania

f

Polskie Siły Powietrzne mają ok. 40 pilotów F-16 przy 47 maszynach tego typu, a według szacunków potrzeba ich co najmniej 70 – podała w poniedziałek 26 października „Rzeczpospolita”.

Najważniejsze w 30 sekund

  • Według „Rzeczpospolitej” pilotów F-16 jest ok. 40, a przy 47 samolotach powinno ich być co najmniej 70.
  • Wyszkolenie pilota F-16 trwa ok. dwóch lat, a w Dęblinie w ubiegłym roku przeszkolono tylko kilku pilotów odrzutowców.
  • Podobny problem może dotyczyć śmigłowców AH-64E Apache: zamówiono 96 maszyn, a armia chce do nich nawet 400 pilotów.
Dźwignie przepustnicy w kokpicie samolotu oświetlone pomarańczowym światłem paneli.
Moritz Mentges
Zdjęcie ilustracyjne. Fot. Moritz Mentges / Unsplash

Mniej pilotów niż samolotów

Z ustaleń „Rzeczpospolitej”, które w poniedziałek 26 października przytoczyły m.in. RMF24, Bankier, Onet i Business Insider, wynika, że w polskim lotnictwie wojskowym służy ok. 40 pilotów F-16. Siły Powietrzne dysponują 47 samolotami tego typu. RMF24 zaznacza, że flota liczy tyle maszyn po ubiegłorocznej katastrofie, w której utracono jeden samolot.

Według szacunków przywołanych przez dziennik na jeden samolot powinno przypadać co najmniej 1,5 pilota. Przy takim założeniu potrzeba minimum ok. 70 odpowiednio przeszkolonych lotników, czyli niemal dwa razy więcej niż obecnie.

Zobacz: Sąd wykreślił z rejestru Solidarną Polskę i Suwerenną Polskę, partie Zbigniewa Ziobry

Dlaczego brakuje lotników

Jak podaje „Rzeczpospolita” za pośrednictwem Bankiera i Onetu, jedną z przyczyn jest mało wydolny system szkolenia. W ubiegłym roku w Dęblinie wytrenowano zaledwie kilku pilotów samolotów odrzutowych. RMF24 opisuje, że przyszli piloci uczą się najpierw w Polsce, a następnie zdobywają specjalistyczne umiejętności m.in. w Stanach Zjednoczonych.

RMF24 wymienia też inne przyczyny niedoboru: rezygnacje kandydatów w trakcie szkolenia, rygorystyczne kryteria zdrowotne i ograniczoną liczbę miejsc na kursach zagranicznych. Dodatkowo, jak przypomina gazeta, część pilotów F-16 przesiadła się na samoloty F-35.

Wyszkolenie pilota F-16 zajmuje według „Rzeczpospolitej” ok. dwóch lat, dlatego problemu nie da się szybko rozwiązać.

Połowa floty gotowa do lotu

Według przytoczonych przez Bankier i Onet ustaleń gazety obecnie można poderwać zaledwie ok. połowę „jastrzębi”, jak potocznie nazywa się F-16. Nawet przy takim założeniu liczba ok. 40 pilotów jest, zdaniem dziennika, zbyt mała, by skutecznie wykorzystywać flotę.

Ostrzeżenia sprzed lat i pieniądze na modernizację

„Rzeczpospolita” przypomina, że już cztery lata temu o kłopotach z obsadzeniem amerykańskich myśliwców mówił publicznie ówczesny inspektor sił powietrznych gen. Ireneusz Nowak, obecnie dowódca operacyjny Wojska Polskiego. Dziś problem jest według gazety jeszcze bardziej palący i wciąż daleki od rozwiązania.

W 2025 roku Polska podpisała kontrakt wart prawie 15 mld zł na modernizację samolotów do wersji F-16 V Viper, określaną skrótem MLU. Jak zauważa dziennik, państwo nie jest jednocześnie w stanie wydać kilkuset dodatkowych milionów złotych, by zapewnić odpowiednią liczbę wyszkolonych pilotów. RMF24 dodaje, że samo zwiększenie nakładów może nie wystarczyć, bo potrzebne jest też usprawnienie rekrutacji i szkolenia oraz więcej miejsc na kursach specjalistycznych.

Apache: podobne ryzyko

Według „Rzeczpospolitej” problem może dotyczyć także lotnictwa śmigłowcowego. Od 2028 roku do Polski mają trafiać śmigłowce uderzeniowe AH-64E Apache, zamówiono 96 maszyn, a każda wymaga dwóch pilotów.

Jak wylicza dziennik, do 2032 roku samo obsadzenie dwuosobowych załóg oznaczałoby konieczność wyszkolenia niemal 200 pilotów. Przy współczynniku 1,5 pilota na maszynę potrzeba by niemal 300 osób. Plany armii zakładają natomiast przygotowanie ponad 400 pilotów Apache. RMF24 zwraca uwagę, że Polska wprowadza też do służby myśliwce F-35, a F-16 nadal odgrywają istotną rolę w potencjale Sił Powietrznych.

Dlaczego to ważne?

Sprawa dotyczy zdolności Sił Powietrznych do wykorzystania sprzętu, w który Polska inwestuje: w 2025 roku podpisano kontrakt wart prawie 15 mld zł na modernizację F-16. Z informacji „Rzeczpospolitej” wynika, że sam zakup i modernizacja maszyn nie wystarczą bez odpowiedniej liczby wyszkolonych załóg. Na razie nie wiadomo, jakie decyzje zapadną w sprawie szkolenia. Materiały nie zawierają stanowiska wojska ani resortu obrony.

Jak oceniasz ten artykuł?

Bądź pierwszą osobą, która oceni ten artykuł

Komentarze (0)

0/1500

Nikt jeszcze nie skomentował. Napisz pierwszy komentarz.

Źródła (4)Tekst opracowany przez redakcję Na Globie z pomocą sztucznej inteligencji na podstawie doniesień: RMF24, Bankier, Onet, Business Insider.Rozwiń

Data publikacji: poniedziałek, 26 października 2026, 09:00

Widzisz błąd w tekście? Zgłoś błąd

Obserwuj Na Globie na FacebookuNajważniejsze wiadomości dnia prosto w Twoim kanale

Redakcja Na Globie

Wiadomości z Polski i ze świata

Zobacz wszystkie artykuły

Zobacz również