Na Globie

Nocna wymiana ataków: rakiety na Kijów, setki dronów w stronę Moskwy

Redakcja Na GlobieOceńSkomentuj

·3 min czytania

f

W nocy ze środy na czwartek 22 października Rosja zaatakowała Kijów i okolice Charkowa, a Ukraina wysłała w kierunku Moskwy setki dronów; według mera Moskwy Siergieja Sobianina było ich około 630. Ataki nastąpiły po spotkaniach Steve'a Witkoffa z Zełenskim i Putinem.

Najważniejsze w 30 sekund

  • W Kijowie po czwartkowym ataku rannych zostało 15 osób, uszkodzono infrastrukturę metra na Moście Południowym; w środę wieczorem rannych było sześć.
  • W rejonie Charkowa zginęła jedna osoba, cztery zostały ranne; atakowano też okolice Kremieńczuka i Połtawy.
  • Według mera Sobianina w stronę Moskwy poleciało ok. 630 dronów, większość zestrzelono; w Lipiecku trafiono budynek mieszkalny i przychodnię.
Dron kwadrokopter lecący nad morzem o zachodzie słońca
Aaron Burden
Zdjęcie ilustracyjne. Fot. Aaron Burden / Unsplash

Co się stało w nocy

Jak informuje RMF24, powołując się na agencję Reuters i relacje świadków, w czwartek nad ranem mieszkańców Kijowa obudziły wybuchy. Rosyjskie rakiety ponownie uderzyły w ukraińską stolicę. Według RMF24 był to drugi atak w ciągu kilku godzin, bo poprzedni nastąpił w środę wieczorem.

Równolegle Ukraina miała wysłać w kierunku Moskwy setki dronów. Reuters, na którego powołuje się RMF24, mówi o setkach maszyn, z których większość miała zostać zestrzelona. Interia, powołując się na dane mera Moskwy, podaje, że było ich ponad 600.

Zobacz: Witkoff u Putina w Petersburgu: Rosja uwalnia Amerykanina, padła propozycja spotkania z Trumpem

Skutki ataków w Ukrainie

Według władz ukraińskiej stolicy w czwartkowym ataku na Kijów rannych zostało 15 osób. Uszkodzona została infrastruktura metra na Moście Południowym na Dnieprze, a ruch kołowy jest utrudniony. Mer Witalij Kliczko napisał na Telegramie, że w środowym uderzeniu rannych zostało sześć osób. Uszkodzono wtedy budynki mieszkalne, stację benzynową i infrastrukturę transportową. RMF24 dodaje, że służby ratunkowe pracowały całą noc.

Gubernator obwodu charkowskiego Ołeh Syniehubow przekazał na Telegramie, że w uderzeniu w rejonie Charkowa zginęła jedna osoba, a cztery zostały ranne. Lokalne władze poinformowały też o atakach w rejonie Kremieńczuka i Połtawy. Kremieńczuk jest, jak zaznaczają media, jednym z największych ośrodków przemysłowych Ukrainy, z największymi rafineriami naftowymi.

Drony nad Moskwą i w Lipiecku

Według mera Moskwy Siergieja Sobianina w rejon rosyjskiej stolicy doleciało około 630 dronów. Większość miała zostać zestrzelona. Są to dane strony rosyjskiej i nie zostały w materiałach niezależnie potwierdzone.

Szef władz obwodu lipieckiego Igor Artamonow przekazał, że w mieście Lipieck, położonym około 400 km na południe od Moskwy, drony uderzyły w budynek mieszkalny i przychodnię. W materiałach nie ma informacji o ewentualnych ofiarach.

Tło sprawy

Noc z 17 na 18 października przyniosła atak dronów na Petersburg i obwód leningradzki. Jak pisaliśmy, pożar objął tam Petersburski Terminal Naftowy, a gubernator Aleksandr Drozdenko mówił o zestrzeleniu 144 dronów i jednej ofierze śmiertelnej. Następnej nocy, z 18 na 19 października, Rosja ostrzelała rakietami Kijów. Według Kliczki zginęła 21-letnia kobieta, a uszkodzono m.in. stację metra na lewym brzegu Dniepru.

W środę 21 października Steve Witkoff spotkał się w Petersburgu z Władimirem Putinem. Putin zaproponował omówienie spotkania z Donaldem Trumpem w Chinach i poinformował o uwolnieniu obywatela USA Stephena Hubbarda.

Dyplomacja i dalsze kroki

Ataki nastąpiły tuż po rozmowach wysłannika Trumpa z Wołodymyrem Zełenskim i Putinem, których celem była mediacja. Interia przypomina, że Trump oświadczył w środę: „jeszcze nigdy nie byliśmy tak blisko zakończenia wojny w Ukrainie”.

Interia pisze też, że według najnowszych informacji Zełenski miał wstępnie zgodzić się na zamrożenie konfliktu na obecnej linii frontu, by prowadzić rozmowy o pełnym zakończeniu wojny. Informacja ta nie została w materiałach szerzej potwierdzona, więc na tym etapie ma charakter wstępny.

Dlaczego to ważne?

Seria wzajemnych uderzeń pokazuje, że walki trwają mimo intensywnych działań dyplomatycznych USA. Dla czytelnika w Polsce istotne jest, że trwa mediacja, a według Interii Zełenski miał wstępnie zgodzić się na rozmowy w oparciu o zamrożenie konfliktu na obecnej linii frontu. Na razie są to nieoficjalne informacje i nie wiadomo, czy doprowadzą do zawieszenia broni.

Jak oceniasz ten artykuł?

Bądź pierwszą osobą, która oceni ten artykuł

Komentarze (0)

0/1500

Nikt jeszcze nie skomentował. Napisz pierwszy komentarz.

Źródła (2)Tekst opracowany przez redakcję Na Globie z pomocą sztucznej inteligencji na podstawie doniesień: RMF24, Interia.Rozwiń

Data publikacji: czwartek, 22 października 2026, 06:45

Widzisz błąd w tekście? Zgłoś błąd

Obserwuj Na Globie na FacebookuNajważniejsze wiadomości dnia prosto w Twoim kanale

Redakcja Na Globie

Wiadomości z Polski i ze świata

Zobacz wszystkie artykuły

Zobacz również