Sznajder pokonała Ealę w Tokio i zagra w półfinale. Stawką także ranking Chwalińskiej
·3 min czytania
Diana Sznajder pokonała w piątek 30 października 2026 Alexandrę Ealę 2:6, 7:6 (5), 6:4 i awansowała do półfinału turnieju WTA w Tokio. Wynik ma znaczenie także dla Mai Chwalińskiej, która nie gra w Japonii, ale wciąż broni swojej pozycji w rankingu.
Najważniejsze w 30 sekund
- Sznajder wygrała z Ealą 2:6, 7:6 (5), 6:4 w niemal trzygodzinnym meczu ćwierćfinału w Tokio i zagra o finał z Mią Pohankovą.
- Stawką była pozycja drugiej rezerwowej w WTA Finals oraz 11. miejsce w rankingu, które zajmuje obecnie Chwalińska.
- Chwalińska wycofała się z Ningbo i Tokio; według Interii wciąż ma szansę utrzymać ranking do stycznia.

Sznajder odwróciła losy meczu
Diana Sznajder, rozstawiona w Tokio z numerem trzecim, wygrała z Alexandrą Ealą z Filipin, rozstawioną z ósemką, 2:6, 7:6 (5), 6:4. Jak podaje SportoweFakty, Rosjanka była ostatnią zawodniczką, która awansowała do półfinału. Interia opisuje spotkanie jako niemal trzygodzinne.
We wcześniejszych ćwierćfinałach wygrały Leylah Fernandez (walkowerem), Kamilla Rachimowa oraz Mia Pohankova. To właśnie z Pohankovą zagra Sznajder w półfinale.
Zobacz: Pegula o triumfie Chwalińskiej w Wuhanie: "To szalone". Polka kończy sezon w WTA
Przebieg spotkania
Pierwszy set zdecydowanie padł łupem Eali. Według SportoweFakty wygrała pięć gemów z rzędu, od 0:1 do 5:1, i zamknęła partię wynikiem 6:2. Interia zwraca uwagę na dwa gemy, drugi i trzeci, które jej zdaniem miały duże znaczenie: Eala wyszła ze stanu 0:40, a następnie przełamała rywalkę.
Drugi set trwał według SportoweFakty godzinę i 24 minuty, a Interia podaje 83 minuty. Oba źródła opisują go jako partię bez przełamań w regulaminowych gemach, mimo licznych break pointów. Interia wskazuje m.in. na dziewiąty gem, w którym Eala miała kilka okazji na przełamanie, ale Sznajder wygrała go po sześciu równowagach i objęła prowadzenie 5:4. W tie-breaku Sznajder prowadziła 5:3, Eala wyrównała na 5:5. Po podwójnym błędzie Filipinki Rosjanka miała setbola i, jak opisuje Interia, zamknęła set asem, wygrywając 7:6 (5).
W trzecim secie Sznajder przełamała rywalkę w trzecim gemie i prowadziła 2:1, a przewagi już nie oddała. Eala miała problemy zdrowotne. Interia pisze o urazie stawu skokowego i przerwie medycznej po piątym gemie, przy stanie 2:3.
Stawka: ranking i WTA Finals
Według Interii Chwalińska po turnieju w Wuhanie awansowała na 11. miejsce w rankingu WTA, swoje najwyższe w karierze. Mimo rezygnacji z Ningbo i Tokio miała szansę utrzymać tę pozycję do stycznia. Sznajder nie walczyła z nią bezpośrednio o ranking, ale awans do finału dałby jej 11. miejsce, już przed Chwalińską. W nagłówku Interia pisze o 83 punktach zapasu Chwalińskiej, jednak w treści artykułu nie wyjaśnia, skąd ta liczba.
Interia zaznacza też, że Sznajder walczy o pozycję drugiej rezerwowej w WTA Finals, m.in. z Ivą Jovic. Chwalińska z powodu przeszkód regulaminowych rozegrała sześć, a nie osiem turniejów wymaganej rangi, więc nie zagra w WTA Finals, nawet jako rezerwowa. Interia pisze, że na tę chwilę byłaby drugą rezerwową.
Tło sprawy
Chwalińska wygrała turniej WTA 1000 w Wuhanie. Jak pisaliśmy 28 października, pokonała w finale Sonay Kartal 2:6, 6:4, 6:2, a według Przeglądu Sportowego jest 11. rakietą świata. Wcześniej, 23 października, informowaliśmy, że miała zacząć turniej w Tokio od 1/8 finału jako rozstawiona z numerem 2.
Ostatecznie wycofała się z Tokio i formalnie zakończyła sezon w cyklu WTA. Czeka ją jeszcze Billie Jean King Cup ze Szwecją oraz pokazowy mecz z Lindą Noskovą.
Co dalej w Tokio
W półfinale Sznajder zagra z 18-letnią Mią Pohankovą. SportoweFakty nazywają Słowaczkę rewelacją turnieju i przypominają, że pokonała m.in. Naomi Osakę. Interia zauważa, że to zawodniczka bez doświadczenia na tym etapie rozgrywek.
Zwycięstwo zapewniłoby Sznajder, jak podaje Interia, 11. miejsce na świecie i przynajmniej drugą rezerwę w WTA Finals, o ile nie będzie wycofań. Ostateczny układ w rankingu i rezerwach okaże się po zakończeniu turnieju w Tokio.
Dlaczego to ważne?
Dla kibiców w Polsce sprawa dotyczy pozycji Mai Chwalińskiej w rankingu WTA, najwyższej w jej karierze. Wynik Sznajder może zbliżyć jej rywalkę do tej pozycji, jednak decydujące będą kolejne mecze w Tokio. Materiały nie pozwalają ocenić, czy Chwalińska utrzyma 11. miejsce do stycznia.
Jak oceniasz ten artykuł?
Bądź pierwszą osobą, która oceni ten artykuł
Komentarze (0)
Nikt jeszcze nie skomentował. Napisz pierwszy komentarz.
Źródła (3)Tekst opracowany przez redakcję Na Globie z pomocą sztucznej inteligencji na podstawie doniesień: Interia Sport, SportoweFakty.RozwińZwiń
Data publikacji: piątek, 30 października 2026, 13:15
Widzisz błąd w tekście? Zgłoś błąd
Obserwuj Na Globie na FacebookuNajważniejsze wiadomości dnia prosto w Twoim kanaleObserwuj
