Putin o rozmowie z Finlandią i Norwegią: Rosja gotowa na wojnę, ale jej nie chce
·3 min czytania
Władimir Putin skomentował we czwartek 29 października wtorkową rozmowę telefoniczną z prezydentem Finlandii Alexandrem Stubbem i premierem Norwegii Jonasem Gahrem Stoere. Zadeklarował poparcie dla odbudowy relacji z Europą, ale zastrzegł, że Rosja jest przygotowana na ewentualny konflikt i zareaguje na prowokacje na Bałtyku.
Najważniejsze w 30 sekund
- Putin po szczycie Rosja-Afryka w Moskwie poparł kroki na rzecz odbudowy relacji z Europą, zastrzegając, że Rosja jest gotowa na wojnę.
- Rosyjski przywódca zapowiedział reakcję na prowokacje na Morzu Bałtyckim i ostrzegł, że przy nadmiernej eskalacji nie będzie zwycięzców.
- Stoere i Stubb rozmawiali z Putinem w imieniu własnych państw; Stoere mówił, że nie tylko USA powinny prowadzić dialog z Rosją.
Co powiedział Putin
Rosyjski przywódca odniósł się do wtorkowej rozmowy na konferencji prasowej po szczycie Rosja-Afryka w Moskwie. Jak podała agencja Reutera, oświadczył, że Rosja popiera działania zmierzające do przywrócenia stosunków z państwami europejskimi. Dodał, że jest przygotowana na ewentualną wojnę z Zachodem, lecz do niej nie dąży.
Putin ostrzegł, że jeśli napięcie zostanie zbyt mocno podniesione, w konflikcie w ogóle nie będzie zwycięzców. Według Interii mówił też, że w Europie są ludzie, którzy chcą konstruktywnego dialogu z Rosją.
Zobacz: Liderzy Finlandii i Norwegii rozmawiali z Putinem. Dania krytykuje, Polska ostrożna
Bałtyk i cieśnina Ormuz
Według agencji Interfax Putin powiedział, że Moskwa nie chce, by sytuacja na Morzu Bałtyckim przypominała napięcia w cieśninie Ormuz. Zapewnił jednak, że Rosja zareaguje na wszelkie prowokacje w tym regionie. Z jego relacji, przytoczonej przez Interię, wynika, że wśród omawianych kwestii była właśnie sytuacja na Bałtyku.
Rosyjski prezydent stwierdził również, że zwolennicy wojny z Rosją nie osiągnęli celu, jakim jest jej strategiczna klęska, i jest mało prawdopodobne, by udało im się to do 2030 roku. Według Interii przekonywał, że rozmowa odbyła się z inicjatywy europejskich przywódców, którzy na początku podkreślili, że nie reprezentują Unii Europejskiej.
Relacja Norwegii i Finlandii
Kancelarie Stoera i Stubba przekazały, że wtorkowy telefon był kontynuacją spotkania w Oslo, gdzie w ubiegłym tygodniu obaj politycy rozmawiali z Wołodymyrem Zełenskim, a według PAP także z amerykańskimi wysłannikami. Norweski rząd poinformował, że celem było bezpośrednie przekazanie Putinowi stanowiska dotyczącego przyszłych negocjacji kończących wojnę. Rozmowa odbyła się w porozumieniu z Ukrainą.
Stoere powiedział, że wojna przynosi ogromne koszty ludzkie i materialne, a jej skutki odczują kolejne pokolenia; w rozmowie podkreślono znaczenie deeskalacji. Stubb określił dyskusję jako bezpośrednią i merytoryczną. Jak podaje TVN24, Stoere dodał, że ani w interesie Norwegii, ani Europy nie leży sytuacja, w której wyłącznie Stany Zjednoczone prowadzą bezpośredni dialog z Putinem.
Tło sprawy
Rozmowa odbyła się we wtorek 27 października 2026. Jak pisaliśmy tego dnia, Stubb i Støre mieli rozmawiać z Putinem z własnej inicjatywy, po konsultacji z Ukrainą. Według Kremla Putin mówił wówczas, że pokój jest możliwy tylko przy pełnym uwzględnieniu interesów Rosji.
Pomysł spotkał się z różnym odbiorem. Premier Danii Mette Frederiksen krytykowała brak koordynacji, Donald Tusk wzywał do czujności, a polskie MSZ poparło dyplomatyczne dążenia do sprawiedliwego pokoju.
Wątek NATO i Bałtyku oraz co dalej
Interia przypomina wypowiedź ministra spraw zagranicznych Estonii Margusa Tsahkny dla „The Times”. Według niego NATO mogłoby w razie rosyjskiego ataku w ciągu kilku godzin zamknąć Rosji dostęp do Bałtyku. Gazeta wskazywała, że tą trasą idzie m.in. 60 proc. rosyjskiego eksportu ropy. Tsahkna nazwał przedstawianie NATO jako organizacji ofensywnej absurdem. Według „The Times” Sojusz dotąd nie próbował zamykać Bałtyku, bo działa na podstawie przepisów międzynarodowych.
Z materiałów nie wynika, czy planowane są kolejne rozmowy z Putinem. WP zwraca uwagę, że wypowiedzi padły w czasie, gdy Rosja jest oskarżana o akty sabotażu w Europie, i że informacje z rosyjskich źródeł mogą być elementem wojny informacyjnej.
Dlaczego to ważne?
Wypowiedź Putina dotyczy bezpieczeństwa regionu Morza Bałtyckiego, z którego część państw leży w sąsiedztwie Polski. Pokazuje też, że w Europie trwa spór o to, kto i w jakiej formie ma rozmawiać z Moskwą w sprawie zakończenia wojny w Ukrainie. Na razie nie wiadomo, czy rozmowa przełoży się na dalsze kontakty lub negocjacje.
Jak oceniasz ten artykuł?
Bądź pierwszą osobą, która oceni ten artykuł
Komentarze (0)
Nikt jeszcze nie skomentował. Napisz pierwszy komentarz.
Źródła (4)Tekst opracowany przez redakcję Na Globie z pomocą sztucznej inteligencji na podstawie doniesień: TVN24, WP, Interia, Bankier.RozwińZwiń
- TVN24Premier Norwegii i prezydent Finlandii zdradzili szczegóły rozmowy z Putinem
- WPRozmawiali z Putinem. Dyktator zabrał głos po telefonie z Europy
- InteriaPutin zabrał głos ws. relacji z Europą, padła deklaracja. "Zareagujemy"
- BankierPutin deklaruje gotowość do rozmów z Europą i... ostrzega przed wojną
Data publikacji: piątek, 30 października 2026, 06:30
Widzisz błąd w tekście? Zgłoś błąd
Obserwuj Na Globie na FacebookuNajważniejsze wiadomości dnia prosto w Twoim kanaleObserwuj
