USA szykują możliwy atak na Iran, w Teheranie rozmawiają Arabia Saudyjska, Pakistan i Turcja
·4 min czytania
Jak podaje CNN, wojsko USA może być gotowe do nowej operacji przeciw Iranowi w ciągu 96 godzin od rozkazu. W poniedziałek 26 października w Teheranie spotkają się przedstawiciele Paktu z Mekki z władzami Iranu.
Najważniejsze w 30 sekund
- CNN: armia USA byłaby gotowa do ataku na Iran w 96 godzin od rozkazu, który może paść po wyborach 3 listopada.
- W Teheranie rozmawiają Arabia Saudyjska, Pakistan i Turcja; tematem m.in. ataki Huti na Rijad.
- Ropa Brent potaniała o 1,4 proc. do 110 dol. za baryłkę; paliwa tanieją wolniej.
Przygotowania do kolejnej operacji
Według CNN, powołującej się na źródła w armii USA i administracji Donalda Trumpa, amerykańskie wojska na Bliskim Wschodzie szykują się do nowej, potencjalnie dużej operacji przeciwko Iranowi. Jak podaje stacja, uderzenia mogłyby objąć nie tylko cele wojskowe, ale też irańską infrastrukturę energetyczną.
Wojsko ma być już na tyle przygotowane, że mogłoby zacząć atak w ciągu 96 godzin od wydania rozkazu. Wszystko zależy więc od decyzji prezydenta Trumpa. CNN przekazuje, że rozkaz najprawdopodobniej zapadłby jeszcze w tym roku, ale raczej po wyborach połówkowych we wtorek 3 listopada.
Zobacz: USA ograniczają personel ambasad w czterech krajach Bliskiego Wschodu po ostrzeżeniu wywiadu
Słowa Trumpa i ruchy wojsk
W wywiadzie dla Fox News Trump powiedział, że musi zdecydować, czy „zakończyć to raz na zawsze”, co byłoby jego zdaniem bardzo łatwe, czy zawrzeć porozumienie. Jak opisuje Business Insider, zasugerował, że ataki mogą zostać wznowione po wyborach uzupełniających. Wysłał też dodatkowe siły w stronę Zatoki Perskiej, w tym trzecią grupę lotniskowców.
Gdy w niedzielę opuszczał Biały Dom, powiedział dziennikarzom: „Dziś nie będzie ataku”. Urzędnicy cytowani przez Business Insider ostrzegają, że ryzykowny może być okres między wyborami a objęciem urzędu przez nowy Kongres. Za najbardziej prawdopodobny sposób zakończenia konfliktu uznają wynegocjowane porozumienie.
Rozmowy w Teheranie
Jak przekazała agencja Reutera, cytowana przez PAP, w poniedziałek w Teheranie odbędą się rozmowy państw Paktu z Mekki – Arabii Saudyjskiej, Pakistanu i Turcji – z irańskimi władzami. Saudyjczyków ma reprezentować minister obrony książę Chalid bin Salman, Pakistan – dowódca armii marszałek polny Asim Munir, a Turcję – szef wywiadu Ibrahim Kalin. To pierwszy kontakt Iranu na wysokim szczeblu ze wszystkimi trzema członkami bloku, odkąd Arabia Saudyjska została bardziej wciągnięta w konflikt.
Rzecznik irańskiego MSZ Esmail Bagei wskazał, że tematem będą m.in. polityka Izraela, sytuacja na terytoriach palestyńskich i w Libanie oraz skutki działań USA i Izraela wobec Iranu. Dodał, że spotkanie może być pierwszym krokiem ku regionalnym mechanizmom bezpieczeństwa. Zgodnie z sojuszem z sierpnia atak na jednego członka Paktu uznaje się za atak na wszystkich.
Ataki Huti i sytuacja na morzu
Ataki wspieranych przez Iran jemeńskich Huti na Arabię Saudyjską trwały przez weekend. Według Business Insider Huti twierdzą, że uderzyli w stacje pomp na rurociągu Wschód-Zachód i lotnisko w Rijadzie, a Rijad poinformował o przechwyceniu kolejnych pocisków i dronów. Lotnisko w Rijadzie w niedzielę wznowiło loty komercyjne.
Przedstawiciele branży żeglugowej, cytowani przez ten serwis, mówią, że Iran atakuje coraz więcej statków w rejonie cieśniny Ormuz, używając pocisków kierowanych zamiast dronów. Według Reutera irańskie służby przygotowały plany uszkodzenia podmorskich kabli internetowych w Zatoce Perskiej na wypadek kolejnego ataku.
Tło sprawy
Wojna zaczęła się w lutym atakiem USA i Izraela na Iran. Mediacje z udziałem Pakistanu i Kataru dały w czerwcu tymczasowe porozumienie, które jednak przestało obowiązywać po kilku tygodniach, gdy wznowiono walki. Iran odpowiadał uderzeniami na arabskich sojuszników USA.
Jak pisaliśmy 22 października, w środę wieczorem zaatakowano lotnisko w Dammamie: zginęły dwie osoby, osiem zostało rannych. Według władz od początku października w atakach Huti zginęło co najmniej 21 osób. USA nakazały części dyplomatów opuścić Arabię Saudyjską.
Rynek ropy i co dalej
W poniedziałek Brent staniał o 1,4 proc., do 110 dol. za baryłkę. Kontrakty na olej napędowy w Londynie traciły 0,7 proc., a na benzynę w Nowym Jorku 0,3 proc. Analitycy, jak podaje Business Insider, wskazują na prognozy niższego popytu oraz misję mediatorów z Kataru w Teheranie.
CNN zaznacza, że USA muszą liczyć się z odwetem Iranu i Huti, a w operacji miałby uczestniczyć Izrael. Premier Netanjahu od tygodni naciska na kolejną ofensywę, ale Trump jak dotąd się nie zgadza. Ekspertka Brookings Institution Aslı Aydıntaşbaş ocenia, że wszystko wskazuje na wznowienie działań, choć termin pozostaje nieznany.
Dlaczego to ważne?
Sprawa dotyczy bezpieczeństwa Bliskiego Wschodu i rynku ropy, od którego zależą ceny paliw także w Polsce. Na razie nie zapadła decyzja o ataku, a wynik poniedziałkowych rozmów w Teheranie jest nieznany. Czekamy na decyzję prezydenta Trumpa oraz na efekty działań mediacyjnych.
Jak oceniasz ten artykuł?
Bądź pierwszą osobą, która oceni ten artykuł
Komentarze (0)
Nikt jeszcze nie skomentował. Napisz pierwszy komentarz.
Źródła (3)Tekst opracowany przez redakcję Na Globie z pomocą sztucznej inteligencji na podstawie doniesień: Onet, Bankier, Business Insider.RozwińZwiń
Data publikacji: poniedziałek, 26 października 2026, 11:45
Widzisz błąd w tekście? Zgłoś błąd
Obserwuj Na Globie na FacebookuNajważniejsze wiadomości dnia prosto w Twoim kanaleObserwuj
